sobota, 9 listopada 2013

vol. 297^^ za rzadka owsianka, zdjęcia+zaproszenie na babeczki.

owsianka z syropem morelowym z dżemu/ z gruszką, winogronami/ mandarynka
Zaburzyłam proporcje. Raz na kilkanaście poranków zdarza mi się zbyt wodniste miseczkowe śniadanie, statystyka musi być!:))


Czas na marchewkowe babeczki! Chodzą za mną jakiś czas, goniąc smak piernikowy, który musiał poczekać do świeżej dostawy miodu. Miód dostałam wczoraj, niemniej babeczki były pierwsze w kolejce... 

Jutro zapraszam na marchewkowe cudeńka:)

piątek, 8 listopada 2013

vol. 296^^ resztkowo.

resztkowo: resztka ryżu, resztka mięsa z kurczaka, reszta mrożonej fasolki - HELP!
Na szczęście zakupy zostały poczynione, lodówka jest pełna, zapas mięsa zrobiony, a warzyw mam wystarczająco, żeby nie wiedzieć, co z nimi zrobić przez kolejne kilka dni. Uf!:)

Wczoraj wspomnieliście o wątróbce. Fakt, to trudne mięso... jako dziecko - całkiem MAŁE dziecko - uwielbiałam ją jeść! jak nietrudno się domyślić, teraz jest dokładnie odwrotnie...

źródło:weheartit.com
Piąteczek!
Większość ludzi właśnie dziś zrobi wielkie 'uf'. Zaliczacie się?:)

czwartek, 7 listopada 2013

vol. 295^^ gulaszowe spaghetti z resztek+faszerowana papryka.


gulasz z wieprzowiny duszony z marchewką, selerem, papryką/ makaron spaghetti
Czyli lenistwo na sto dwa!
Mieć ochotę na mięso, mieć ochotę na makaron. Nie mieć ochoty na wykonywanie wielu czynności dotyczących przygotowania czegoś sensownego. Mieć jednek gulasz i ugotowany już wcześniej makaron. O rety, ale leń! :))
papryka faszerowana mięsem mielonym i ryżem
Czyli kolejne podejście do polubienia tego dania. Po kilkuletniej przerwie, pomimo całkiem przyjemnego zapachu wydobywającego się z piekarnika, z całą stanowczością mogę powiedzieć: nie, dziękuję. 

A czy Wy macie jakieś potrawy, składniki, produkty - do których pomimo wielu różnych podejść przeprowadzanych w odstępach czasu - nie jesteście wciąż przekonani? A może raczej odpuszczacie, jeśli coś Wam nie pasuje? Czy też walczycie?:)

środa, 6 listopada 2013

vol. 294^^ cukinio! jak mogłam zapomnieć!+cytrynowa ciekawostka.

owsianka gotowana z syropem wiśniowym z konfitur, z mooooocno dojrzałym bananem i cukinią
Dotrwanie tego banana do stanu przybrania koloru czarnego było wyzwaniem:) Chciałam, żeby był bardzo słodki, postanowiłam więc przetrzymać.. i jego, i siebie!:)

źródło: weheartit.com
A propos cytryny. 
Od pięciu lat codziennie po przebudzeniu wypijam około szklanki wody z cytryną. Podobno działa to zbawiennie na... różne rzeczy. Jeśli dowodem na to ma być fakt, że w sumie nie borykam się z żadnymi problemami, przy których rozwiązaniu pomocna byłaby cytryna to... okey, to działa:) 

Ale tak naprawdę, po prostu lubię po nocy wypić szklankę wody, bo zwyczajnie chce mi się pić!


wtorek, 5 listopada 2013

vol. 293^^ lunch'owa porcja schabu z warzywami.

schab marynowany w sosie sojowym/ cukinia, papryka i brokuły duszone z ryżem z łyżką sosu sojowego i dużą ilością czosnku 

Mój blog mógłby mieć podtytuł: 'prościej się nie da':) Nie znajduję w sobie jednak wielkiego zapału do eksperymentów, poznawania tajemniczych składników, kuchennych czarów i trików. Co biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze rok temu byłam gościem w kuchni - jest stosunkowo zrozumiałe... ;) 

Ale jak ja mogłam tyle lat nie lubić brokułów!:) 

 

Sprawy do załatwienia.
Parasol, cieplejsza kurtka.


poniedziałek, 4 listopada 2013

vol. 292^^ bananowy zamulacz.

śmietankowa owsianka z mocno dojrzałym bananem i drobno posiekanym jabłkiem, z cynamonem

Bonusik dla fanek pielęgnacji włosów, patrzcie, co znalazłam w wielkim i nieprzebranym Internecie:)

źródło: weheartit.com
Czasami tak bywa, że człowiek coś robi, myśli nad czymś, analizuje, spędza nad tym wiele dni... aż dochodzi do wniosku, że to naprawdę bez sensu i wtedy pojawia się w głowie iskierka pt. 'jest okey, nie kombinuj'. Lubię tę iskierkę:)
Lubię poniedziałki.
Lubię listopad. 

niedziela, 3 listopada 2013

vol. 291^^ ciasto Pleśniak.

pisownia oryginalna, proszę nie zwracać uwagi na słowo 'kakaem' :))
Składniki: 
1/2 kg mąki
kostka margaryny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
10 dag cukru pudru
opakowanie cukru waniliowego
4 żółtka

Przygotowanie (z moją swobodną interpretacją przepisu:) ):
Wysiekać tasakiem, aż do wyrobienia ciasta. Ciasto podzielić na trzy części, z czego jedną połączyć z kilkoma łyżeczkami kakao. Trzy części schować do zamrażalnika na kilkanaście minut. W tym czasie ubić 4 pozostałe białka na sztywną pianę. Przygotować blachę, wyłożyć papierem do pieczenia. Otworzyć sobie słoiczek dżemu, albo powideł. Wyjąć jedną z części ciasta - tą bez kakao - i zetrzeć na grubych oczkach tarki. Następnie zetrzeć część kakaową, na którą wyłożyć później należy nasze słodkie smarowidło. Przełożyć ubitą pianę z białej i zetrzeć ostatnią część ciasta na sam wierzch. 
Piec 45 minut w 200 st. C. 


Cóż. 
Oczywiście wspaniałe są te fasolowe wypieki, czy cukiniowe słodkie wariacje. Pełnoziarniste muffiny również smakują wybornie, podobnie jak dziesiątki innych jednoporcjowych wypieków... ale pleśniak to klasyka z mojego okresu dorastania, niezmienny smak od lat! Ciasto hit w czasie moich studiów, szczególnie przypominające mi dom na pierwszym i drugim roku:)

Pycha!

sobota, 2 listopada 2013

vol. 290^^ schabowy inaczej+zapowiedź starego przepisu.



Schab pokrojony w plastry nie musi być obtoczony w niczym prócz kilku łyżek musztardy i sosu sojowego. Brak marchewki i innych świeżych warzyw nie stanowi problemu dla warzywnego obiadu, gdy mamy w czeluściach zamrażarki poszatkowaną włoszczyznę i torebkę zielonej fasolki. Zesmażenie wszystkiego, w trakcie zagotowania ryżu, oprószenie ulubionymi przyprawami... ale łatwe!:)



a jutro zapraszam Was na wypiek ze starego przepisu, z pożółkłej kartki, z pisownią, która dzisiaj uznawana jest już nawet za błędy ortograficzne, niemniej samo ciasto ewidentnie błędem nie jest!


Udanej soboty dla wszystkich Czytaczy, Zaglądaczy, Podglądaczy...! :))

piątek, 1 listopada 2013

vol. 289^^ mandarynkowo-jabłkowa z bananem.



Szykuję sobie spokojnie kolację, aż ktoś łomocze w drzwi! Na moim osiedlu - jak pokazało doświadczenie - zabawa w 'psikus albo cukierek' jest corocznie 'odprawiana' :))


Przez ten wolny piątek straciłam rachubę dni tygodnia. 
Dzisiaj wstaję wcześnie, chowam banana do torebki, wkładam nową kurtkę (dziękuję Mamo!:*), szalik w panterkę i jadę. Wy też (o ile planujecie) jedźcie bezpiecznie! 


czwartek, 31 października 2013

vol. 288^^ musztardowe spaghetti.

spaghetti pełnoziarniste z łyżką musztardy/ kurczak podsmażony z brokułami, cukinią i cebulą

Cukinia mnie opętała.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...