 |
| pisownia oryginalna, proszę nie zwracać uwagi na słowo 'kakaem' :)) |
Składniki:
1/2 kg mąki
kostka margaryny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
10 dag cukru pudru
opakowanie cukru waniliowego
4 żółtka
Przygotowanie (z moją swobodną interpretacją przepisu:) ):
Wysiekać tasakiem, aż do wyrobienia ciasta. Ciasto podzielić na trzy części, z czego jedną połączyć z kilkoma łyżeczkami kakao. Trzy części schować do zamrażalnika na kilkanaście minut. W tym czasie ubić 4 pozostałe białka na sztywną pianę. Przygotować blachę, wyłożyć papierem do pieczenia. Otworzyć sobie słoiczek dżemu, albo powideł. Wyjąć jedną z części ciasta - tą bez kakao - i zetrzeć na grubych oczkach tarki. Następnie zetrzeć część kakaową, na którą wyłożyć później należy nasze słodkie smarowidło. Przełożyć ubitą pianę z białej i zetrzeć ostatnią część ciasta na sam wierzch.
Piec 45 minut w 200 st. C.
Cóż.
Oczywiście wspaniałe są te fasolowe wypieki, czy cukiniowe słodkie wariacje. Pełnoziarniste muffiny również smakują wybornie, podobnie jak dziesiątki innych jednoporcjowych wypieków... ale pleśniak to klasyka z mojego okresu dorastania, niezmienny smak od lat! Ciasto hit w czasie moich studiów, szczególnie przypominające mi dom na pierwszym i drugim roku:)
Pycha!