Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 października 2013

vol. 260^^ zielono-czerwone 'risotto'.



Zazwyczaj moje ryżowe potrawy wiązały się z ugotowaniem ryżu wcześniej, zatem to pójście na łatwiznę. Tym razem było 'po bożemu' :) A do tego zielona fasolka, suszone pomidory, których smak ubóstwiam!, zesmażona cebulka i papryka. No i oczywiście drobiowe mięso oprószone czerwoną papryczką, pieprzem, czosnkiem i bazylią. 




sobota, 28 września 2013

vol. 255^ risotto na zielono. szybki lunch.


Z dodatkiem lekko podsmażonego i uduszonego wraz z ryżem, zieloną fasolką, cebulą i cukinią, mięsa indyczego. Obsypane czosnkiem, curry i pieprzem. 


środa, 10 lipca 2013

vol. 178^^ 'ryż na budyniu czekoladowym, zapiekanka 'gołąbkowa' i młoda marchewka.


ryż na budyniu czekoladowym/ truskawki, wiśnie, czereśnie
Kiedy nie chce się robić gołąbków, to znaczy - nie chce się ich zawijać - można zrobić gołąbkową zapiekankę! Przekładając liście sparzonej kapusty mocno przyprawionym mięsem mielonym i zapiekając je w piekarniku uzyskamy smak gołąbków, co prawda bez ryżu, ale dla fanów tej potrawy - równie smacznych^ :)


... a może młodą chrupiąca marcheweczkę? :)

Chłopak sprzedający owoce i warzywa niedaleko mojego domu chyba zaczyna już znać mnie z widzenia, kiedy kolejny ranek stoję do niego w kolejce z innymi - mocno starszymi:p - klientkami, którym wiek nie pozwala spać, a niespożyta jeszcze energia gna po świeżą dostawę sezonowych pyszności! W moim domu hitem okazują się głównie czereśnie, dostałam dzisiaj na nie kolejne zamówienie. 

Uwaga! News!
Slyvvia utworzyła dla nas - i nie tylko - spis wszystkich blogów śniadaniowych. Za jej dobre serce gorąco dziękujemy, a wszystkich zainteresowanych zapraszamy na stronę http://sniadaniowiec.blogspot.com, a następnie do śledzenia nas na przykład poprzez bloglovin:
Follow on Bloglovin

sobota, 18 maja 2013

obiad vol.47^^ obiad rezerwowy, czyli resztka ryżu i resztka warzyw w remontowym tle.



zapiekany ryż śmietanowo-pomidorowy z warzywam i kurczakiem
... czyli co zrobić, kiedy nie ma możliwości kuchennego 'picownictwa', a kiszki marsza grają. Podczas gdy dookoła teatralnie fruwają pyłki tapety, ściany, tynku, a opary farby tworzą niepowtarzalny klimat przebywania w sklepie remontowo-budowalnym, sięgnęłam w czeluści lodówki i co ja paczę? Marna reszta ryżu, marna reszta makaronu, w zamrażarce marne resztki warzywnej mrożonki i zawsze mieszkający u mnie - kurczak! Na górnej półce resztka śmietany, w drzwiach puszka z pomidorami, w której pomidorów co prawda już niewiele, ale został sos. Pędzikiem podsmażam mięso, nie bawiąc w marynatę, żadnych ceregieli, jestem głodna! Wrzucam warzywa, doprawiam czym popadnie, byle dużo, byle ostro^^ A później przychodzi refleksja: może by to zapiec... 15 minut w piekarniku w temp. 180 stopni nie uczyniło z tego dania wykwintnej potrawy, którą można by podać na dyplomatycznym przyjęciu, niemniej wszystko mi smakowało:)

Po wyjęciu z piekarnika można dodać kilka łyżek oleju lnianego, na przykład pochodzącego z tego sklepu:)

Wczoraj przejrzałam wszystkie zgromadzone przez lata dodatki i segregatory kulinarne. Początkowo zapisywałam co ciekawsze pomysły, ale kiedy zorientowałam się, że przepisuję prawie każdą gazetę - dałam sobie spokój. O rany, ile jest dobrego jedzenia na świecie!!^^ :)) 

czwartek, 25 kwietnia 2013

obiad vol.43^^ paprykarz


paprykarz z ryżem
Jedliście kiedyś paprykarz szczeciński? 
Ja raz. Jakiś rok temu. Nie wiem co mnie podkusiło....

Ale paprykarz w wersji domowej, znany mi z czasów dzieciństwa, to zupełnie inny paprykarz, jego nazwa właściwie pochodzi tylko stąd, że zawiera w sobie bardzo dużo ostrej i słodkiej papryczki. Mięso wcześniej podsmażone z cebulką i pieczarkami dusi się chwilkę, podlewając je odrobiną wody, zagęszczając wedle uznania mąką. Najważniejsze są jednak papryczki! Nie żałujemy ich, kolorek musi być! 

To była - i chyba wciąż jest - jedna z moich ulubionych wersji obiadowych mojej Mamy. 

Zbieram się do małego blogowego remontu^^
Wasze słowa, wszystkie bez wyjątku, sprawiają mi duuużą radość, bo nie spodziewałam się nigdy tak miłego przyjęcia w blogosferze śniadaniowo-porannej:) 

wtorek, 23 kwietnia 2013

obiad vol.42^^ polędwiczki z ryżem i zieloną fasolką.

... czyli co agateq je, jak nie wie, co zjeść.


Agateq kroi mięso, nie bawiąc się w marynatę. Podsmaża mięso z pieczarkami i śladową ilością pozostałości po cebuli. Szpera w zamrażarce, znajduje zieloną fasolkę i zmagając się z lenistwem, przyrządza ją na parze. Jak dobrze, że w lodówce jest ryż! Nie trzeba się 'męczyć' z woreczkami. 

Leń, leń, leń.
:)
Strzelcie sobie lenia!

środa, 27 marca 2013

obiad vol.34^^ coś na szybko, czyli curry


ryż curry z polędwiczkami i warzywami
Polędwiczki w marynacie z sosu sojowego pomieszkały około godziny w lodówce. Wcześniej podgotowana na parze zielona fasolka i kalafior dołączyły do podsmażonej cebuli i papryki, do których później wskoczyło mięso, w towarzystwie zielonego groszku prosto z puszki^^ 
Dodatkowo pieprz, curry, majeranek i odrobina słodkiej papryczki. 
Soli w mojej kuchni nie znajdziecie:) 

Ten tydzień jest dla mnie jedną wielką zagadką, dzisiaj środa, a może wtorek, czy już piątek... Środa!

wtorek, 5 marca 2013

obiad vol. 25^^ plastry pieczonego kurczaka w towarzystwie zielonego


plastry pieczonego kurczaka, podane z ryżem, brokułami, kalafiorem, brukselką, zieloną fasolką i marchewką
Uprzedzając ewentualne zdziwienia - wersja pokazowa, jadam więcej^^ :)
Podglądając ostatnio moją Mamę w akcji pt. pieczemy kurczaka (bowiem to Mama jest w tym mistrzem!, ja jestem specjalistą od innych spraw), zauważyłam, że w marynacie znalazł się czosnek, ostra i słodka papryczka, curry, pieprz i zioła prowansalskie. 

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi pod poprzednim postem, można na Was liczyć:* Tak się złożyło w moim życiu, że wylądowałam na studiach z innego powodu niż poszerzanie swoich zainteresowań, ale wraz z - mam nadzieję - końcem mojej nauki, czyli obroną mgr w czerwcu, chciałabym podkręcić tempo mojego, jak do tej pory, samokształcenia w dziedzinach, które naprawdę mnie kręcą:) Zatem jestem na etapie poszukiwań, zadawania pytań, ostrożnych planów... 


Do warzyw warto dodać dwie łyżki oleju lnianego, podkręci on ich smak i uczyni nasz obiad zdrowszym, po więcej informacji odsyłam TUTAJ

Skoro na wszystkich blogach znaleźć można aktualne prognozy pogody, nie pozostanę bierna^^ I wczoraj, i dzisiaj w mieście Rzeszów, w którym aktualnie przebywam, wiosna na 100%, za wyjątkiem niskich temperatur :) 

wtorek, 26 lutego 2013

obiad vol.23^^ pierś kurczaka z ryżem i warzywami


kurczak z warzywami, podany z ryżem

Z rana zapraszam na obiad! Uprzedzając ewentualne wątpliwości, jadam więcej niż przedstawiona wyżej porcja. Po prostu lubię się tak bawić w "picowanie" :-)

Kurczak upieczony jest z sekretnego przepisu mojej Mamy, którego nie znam - prawdę mówiąc. Wstyd! Muszę to nadrobić:) Warzywa goszczą u mnie stale, w każdym obiedzie, w zależności od mrożonki, po którą sięgnę, w sezonie - mam nadzieję - będę sięgać już nie do zamrażalnika. No i oczywiście mnóstwo przypraw! Ukochana ostra papryczka, zioła prowansalskie, czosnek i pieprz. 

Przyjrzałam się tej stevii w sklepie :> Wnikliwie, badawczo i podejrzliwie. Muszę się bliżej zapoznać z ofertą stevii do wypieków, bo ta, którą miałam w ręce była przeznaczona do kawy i herbaty, obawiam się - zgodnie z Waszymi radami - że prędzej bym zrobiła stos gorzkich muffinek niż utrafiła w punkt z jej ilością. Muszę poszukać stevii do wypieków, jakiejś specjalnej, może w płynie? 

Trzymajcie się ciepło, wiosna idzie^^!

PS. Zrobiłam owsiankę z białkiem^^ Jutro relacja z tego wstrząsającego wydarzenia :-D

czwartek, 21 lutego 2013

obiad vol. 21^^ kurczak z ryżem podany z warzywami


ryż z warzywami i sprytnie ukrytym w nich kurczakiem ;) 
Lubicie kurczaka? :-)
Ja uwielbiam! Ten w wersji pieczonej zawsze będzie mi się kojarzył z domowym obiadem. Jego smak jest niepowtarzalny, podobnie jak wygląd i zapach roznoszący się po całym domu. 

A już dzisiaj - być może - będę miała płatki ryżowe, i zgodnie z Waszymi sugestiami jestem pełna optymizmu, że mi posmakują. Nie do końca jeszcze wiem, jak się za nie zabrać, ale liczę na to, że producent zrobił o tym jakąś wzmiankę na opakowaniu... 

:)^^

piątek, 15 lutego 2013

obiad vol.19^^ sola smażona na maśle podana z ryżem i warzywami.


sola podsmażana na maśle, ryż z warzywami
Nie, nie. To NIE było moje śniadanie :) Po prostu mam zaplanowane notki z uwagi na dużą ilość zdjęć.

Mój debiut, jeśli chodzi o smażenie ryby. Co prawda musiałam wietrzyć kuchnię długie godziny i najprawdopodobniej zrobiłam to wszystko zupełnie odwrotnie i inaczej niż się powinno, ale jak na pierwszy raz jestem z siebie zadowolona - ryba smakowała rybą, a patelnia nie została spalona.

Powyższe zdjęcie jest również doskonałym przykładem na zaburzenie proporcji między mięsem a dodatkami. Kiedy pokazałam je mojemu Tacie, powiedział tylko: "śladowe ilości ryby". A tak naprawdę to był jeden cały filet! Kto by przypuszczał, że ryż z jednej małej miseczki przeistoczy się w istne ryżowo-warzywne zwalisko?! :p

środa, 13 lutego 2013

obiad vol.18^^ sola na parze z glazurowaną marchewką.


sola na parze w ziołach, glazurowana marchewka, ryż
Latami... długimi latami! nie mogłam się przekonać do ryby. O czym wielokrotnie już pisałam, końcówka roku 2012 przyniosła spore zmiany, także w tej kwestii. I chociaż nie odróżniam jeszcze smaku soli od mintaja, dorsza od pstrąga etc. to mam nadzieję kiedyś się tego nauczyć ;)

piątek, 1 lutego 2013

obiad vol. 14^^ kurczak a'la gulasz w ziołach.


ryż z kurczakiem, marchewką i ziołami prowansalskimi.
Pierwsze podejście z ziołami prowansalskimi, o istnieniu których zapomniałam. W obliczu braku tymianku oraz chwilowej niechęci do majeranku, sięgnęłam po zioła. Smakowały dokładnie jak wymieszane powyższe, z dużym dodatkiem pieprzu. Być może w trakcie kolejnych prób wydobędę z nich kolejne smaki i aromaty; jak na razie - lubimy się :-)

wtorek, 29 stycznia 2013

obiad vol. 13^^ pierś kurczaka na parze z marchewką i ryżem.

duszona na parze pierś kurczaka w pieprzu i tymianku, z marchewką i ryżem
A taki był wczorajszy efekt:)

Wszystko się topi, ja uzyskałam kolejny wpis. W oczekiwaniu na wyniki ostatniego egzaminu w sesji i - mam nadzieję - ostatniego na zawsze, wypatrzyłam talerze i miseczki, które chciałabym kupić. Tymczasem jak na złość, rozwiał się wiatr, rozlał się deszcz, wpadły spore zakupy i zabrakło rąk na niesienie kuchennych nabytków, a niewskazane byloby ich potłuczenie ;) Zatem, do jutra talerzyki!

piątek, 25 stycznia 2013

obiad vol. 10^^ ryż z warzywami.

ryż curry z warzywami
Na szybko nauka, na szybko ubieranie, na szybko autobus, na szybko obiad, na szybko zdjęcie, na szybko wpisy, na szybko egzamin, tylko śniadanie na wolno. Byłam jednak tak zapamiętale wygłodniała po kilku godzinach snu, że zrezygnowałam z prób jego uwieczniania na fotce. 

Już bliżej niż dalej. Zajmę się wtedy sobą, blogiem, akcesoriami kuchennymi i cudownym, wspaniałym lenistwem. 

sobota, 19 stycznia 2013

obiad vol. 6^^ kurczak z ryżem i natką pietruszki.


ryż curry z natką pietruszki
Natka pietruszki to moja wielka miłość, w przeciwieństwie do koperku, który jestem w stanie przyjąć tylko jako element dekoracyjny na zupie czy ziemniakach. Natkę natomiast mogę pochłaniać w każdej postaci, jestem takie uzależniona od jej zapachu. Moja sympatia do niej nie oznacza, że lubię całą pietruszkę, ponieważ jako warzywo jest dla mnie absolutnie nie do przyjęcia i razem z selerem stoją na piedestale znienawidzonych przeze mnie warzyw. 

środa, 16 stycznia 2013

obiad vol.4^^ ryż curry z indykiem.

ryż curry z indykiem
Pamiętam to uczucie, kiedy odkryłam, że curry barwi wszystko na pomarańczowo-brązowy kolor. Potrawa z ryżem i curry była też pierwszą przygotowaną przeze mnie dla Rodziców. 

wtorek, 15 stycznia 2013

obiad vol.3^^ ryż z warzywami, kurczakiem i fetą.


warzywny ryż z kurczakiem i serem feta
A jeśli nie mam makaronu? Zastępuje go ryżem, a obiad smakuje mi tak samo:) W powyższej znajdziemy jeszcze ser feta, który tamtego dnia ostał się po sałatce greckiej z minionego wieczoru. 

Przede mną intensywne dwa tygodnie. 
Staram się wymyślać nowe potrawy, ale na co dzień stawiam na coś sprawdzonego. Wciąż szukam inspiracji w czeluściach sieci, utwierdzam się w przekonaniu o myśleniu pozytywnym i odrzucam negatywne potwory! :) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...