Gdzieś między odbieraniem telefonów, sprawdzaniem poczty, inwentaryzacją ilości owoców w domu, planowaniem przyszłości i ciągłym łapaniu się na wspaniałym uczuciu, że ani wrzesień, ani październik już mnie nie dotyczy:)
Wczoraj i przedwczoraj poczułam iście jesienną aurę. Ostre słońce, biało-ciemne chmury, mocny chłodny wiatr... już niedługo:) a tymczasem lato trwa!
![]() |
| źródło: weheartit.com |
Ostatnio pytałam o Was brokułowe wrażenia:) Teraz spytam o warzywne wrażenia, warzywny horror sprzed lat? Rzadko spotykało się dziecko pałaszujące warzywa bez umiaru, sama się do nich zaliczałam. Na chwilę obecną lubię prawie wszystkie warzywa, z naciskiem na 'prawie':)
Ale moim horrorem wciąż jest banalny szpinak...




