Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 października 2013

vol. 273^^ cukinia i syrop malinowy.

owsianka gotowana na syropie malinowym, z tartą cukinią i gruszką
Powidła w trakcie słoiczkowania, a ja wciąż natrafiam na ubiegłoroczne i dwuletnie już zawekowane konfitury i syropy z letnich owoców.

Zapominam pójść na spacer do lasu, bynajmniej nie z potrzeby nazbierania grzybów, a jedynie poszurania liśćmi pod nogami i zrobieniu kilku zdjęć, a powinnam to zrobić lada dzień, bo jeszcze spadnie deszcz i z szurania będą nici!:)) a mając las w promieniu około trzydziestosekundowego spaceru - żal nie skorzystać. 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

vol. 204^^ jabłkowe randkowanie.


Nieśmiało zaczynam znajomości z kolejną porcją jabłek. To niesamowite, że nawet wiśnie czy czereśnie są w stanie mnie sobą znudzić po miesiącu, a jabłka i banany nie nudzą mnie przez okrągły rok. 


Sezon ogórkowy w pełni...
W sierpniu zawsze czuję w powietrzu jakąś pauzę, jakby wszystko zwalniało szykując się na jesienny boom! I tego boomu nie mogę się już doczekać, uwielbiam schyłek lata:)

źródło: weheartit.com
Tym, którzy nie wyjechali, nie zwolnili i nie 'spauzowali' życia życzę jak najbardziej OKEY poniedziałku^^:)

czwartek, 25 lipca 2013

vol. 193^^ zapomniany budyń malinowy, czyli różowo.

owsianka na budyniu malinowym/ banan, wiśnie, maliny
Jeszcze a propos Waszych wczorajszych odpowiedzi dot. warzywnego horroru, niewiele znałam osób, które nie lubiły pomidorów (tak, tak, pomidor to owoc, WIEM!^). Miałam jedną koleżankę, której imienia nawet nie pamiętam, która nie lubiła zupy pomidorowej, mojej dziecięcej miłości, stąd też w głowie mi się nie mieściło, że może istnieć taka osoba, która chodzi sobie po ziemi i nie lubi pomidorów:) 

Ja też jestem dość wybredna, jeśli o nie chodzi. Toleruję tylko te idealnie czerwone, okrągłe, czyste... Pomidor prosto z pola?! No way! Moja estetyka zdecydowanie wtedy cierpi:) I chociaż pomidor sprzedawany na targu czy u znajomego chłopaka też leżał kiedyś w brudnym polu - to już co innego. Ot, logika blondynki:p



środa, 24 lipca 2013

vol. 192^^ przy czereśniach łapiąc myśl i warzywne pytanie.


Gdzieś między odbieraniem telefonów, sprawdzaniem poczty, inwentaryzacją ilości owoców w domu, planowaniem przyszłości i ciągłym łapaniu się na wspaniałym uczuciu, że ani wrzesień, ani październik już mnie nie dotyczy:) 


Wczoraj i przedwczoraj poczułam iście jesienną aurę. Ostre słońce, biało-ciemne chmury, mocny chłodny wiatr... już niedługo:) a tymczasem lato trwa!

źródło: weheartit.com
Ostatnio pytałam o Was brokułowe wrażenia:) Teraz spytam o warzywne wrażenia, warzywny horror sprzed lat? Rzadko spotykało się dziecko pałaszujące warzywa bez umiaru, sama się do nich zaliczałam. Na chwilę obecną lubię prawie wszystkie warzywa, z naciskiem na 'prawie':)
Ale moim horrorem wciąż jest banalny szpinak...

środa, 17 lipca 2013

vol. 185^^ pełnia sezonu o poranku+Liebster

płatki ryżowe na budyniu śmietankowym/ truskawki, wiśnie, banan, maliny
Dziękuję autorce bloga malinowyporanek za nominację do Liebster.
1. Jesteś „rannym ptaszkiem” czy raczej „nocnym Markiem”? rannym ptaszkiem. 
2. Ulubione dodatki do owsianki? 
banan, jabłko i cynamon. 
3. Obiad na słodko czy na wytrawnie? 
wytrawnie.
4. Co jadłaś wczoraj na obiad? 
oczywiście kurczaka z cukinią i pieczarkami. 
5. Jak często chodzisz do fryzjera? 
raz na 6-7 tygodni. 
6. Dłużej wytrzymasz bez komputera czy telefonu? 
bez telefonu. 
7. Masz kwiaty w pokoju? 
mam. 
8. Myjesz zęby po każdym posiłku? 
nie. ale zawsze mam gumę. 
9. Co sprawia Ci największą przyjemność? 
nie mam bladego pojęcia... :o a długo nad tym pytaniem myślałam. 
10. Uprawiasz sport? Jaki? 
ćwiczę siłowo w domu. a rower czy intensywne marsze trudno nazwać sportem:)
11. Komu ze znanych osób chciałabyś ugotować i zjeść z nim/nią obiad? 
bałabym się komukolwiek coś ugotować, ale zaprosiłabym premiera do dobrej knajpy albo do mojej Mamy:)


Niech mi ktoś rozmasuje barki...

niedziela, 7 lipca 2013

vol. 175^^ ciasto ucierane z malinami.



Składniki:
30 dag dowolnej mąki
25 dag cukru
13 dag margaryny
3 jajka
3 łyżki mleka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
owoce

Margarynę utrzeć z cukrem i połączyć z żółtkami. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i dodawać stopniowo do masy, ciągle ucierając. W trakcie ucierania wlać mleko. Ubić sztywną pianę z białek i delikatnie wymieszać z ciastem. Wlać do formy. Na powierchni położyć owoce i lekko je wcisnąć.Piec w umiarkowanie gorącym piekarniku około 50 minut. 

Nie wiem czy to ciasto to dokładnie ten smak, który mgliście pamiętam - nie wiem skąd, nie wiem gdzie, nie wiem dlaczego - ale mam go z tyłu głowy. W każdym razie jest bliskie temu smakowi, a to już coś:)

Macie czasami takie uczucie, że wszystkie puzzle układanki do siebie pasują? 
Że jesteście dokładnie tam, gdzie powinniście być?
Że naprawdę, z całą stanowczością możecie powiedzieć, że 'wszystko jest w porządku"?
:)

środa, 15 maja 2013

śniadanie vol.34^^ bananowe płatki ryżowe z czerwonymi dodatkami

... czyli zblendowany na gładko z mlekiem banan, płatki ryżowe w towarzystwie truskawek i malin
Najgorsze w naszym polskim sezonie letnim jest to, że wszystkie owoce pojawiają się jednocześnie i - przynajmniej jeśli chodzi o mnie - dostaję oczopląsu i nie wiem w co wsadzić ręce. Trochę się czuję jakbym siedziała na bombie zegarowej, lato zaraz 'wybuchnie', z wszystkimi tego smacznymi konskwencjami^^ :) A wolicie czereśnie czy wiśnie? Maliny czy truskawki? Borówki czy jagody? Fasolkę szparagową czy cukinię?
Dzisiaj kolejny dzień z cyklu 'remont'. Spędzę go w towarzystwie Pana Malarza:) Czy jest tu ktoś, kto lubi remonty?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...