 |
| plastry pieczonego kurczaka, podane z ryżem, brokułami, kalafiorem, brukselką, zieloną fasolką i marchewką |
Uprzedzając ewentualne zdziwienia - wersja pokazowa, jadam więcej^^ :)
Podglądając ostatnio moją Mamę w akcji pt. pieczemy kurczaka (bowiem to Mama jest w tym mistrzem!, ja jestem specjalistą od innych spraw), zauważyłam, że w marynacie znalazł się czosnek, ostra i słodka papryczka, curry, pieprz i zioła prowansalskie.
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi pod poprzednim postem, można na Was liczyć:* Tak się złożyło w moim życiu, że wylądowałam na studiach z innego powodu niż poszerzanie swoich zainteresowań, ale wraz z - mam nadzieję - końcem mojej nauki, czyli obroną mgr w czerwcu, chciałabym podkręcić tempo mojego, jak do tej pory, samokształcenia w dziedzinach, które naprawdę mnie kręcą:) Zatem jestem na etapie poszukiwań, zadawania pytań, ostrożnych planów...
Do warzyw warto dodać dwie łyżki oleju lnianego, podkręci on ich smak i uczyni nasz obiad zdrowszym, po więcej informacji odsyłam TUTAJ.
Skoro na wszystkich blogach znaleźć można aktualne prognozy pogody, nie pozostanę bierna^^ I wczoraj, i dzisiaj w mieście Rzeszów, w którym aktualnie przebywam, wiosna na 100%, za wyjątkiem niskich temperatur :)