Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalafior. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalafior. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 kwietnia 2013

obiad vol.39^^ zupa z soczewicy


... czyli garść czerwonej soczewicy, trochę warzyw, dużo ostrej papryczki i łyżka śmietany. Któregoś dnia, kiedy przymierzałam się do zamarynowania mięsa, odkryłam, że podczas krótkiego pobytu w zamrażarce, postanowiło się zazielenić. Nie miałam ochoty na - z pewnością wątpliwie miłe... - eksperymenty z zielonym mięsem a głód zaczął mi doskwierać. Zrobiłam szybką zupę. 

Dzięki Dziewczyny za wczorajsze spotkanie :*
Idę się lenić, przecież dziś niedziela!^^

czwartek, 11 kwietnia 2013

obiad vol.38^^ pomidorowe polędwiczki z bukietem warzyw



pomidorowe polędwiczki z makaronem i warzywami
....czyli polędwiczki podsmażone grupowo razem z cebulą i pieczarkami, zalane przecierem pomidorowym. Tym razem podane z makaronem i warzywami. Wybór padł na nieocenioną marchewkę, równie dobre brokuły i kalafiora. Bardzo fotogeniczne towarzystwo^^ Plus ostrożna dawka soli (za radą mojej Mamy staram się powoli solić niektóre dania), spora dawka pieprzu, czosnku i cayenne. 

Taki obiad lubię również wymieszać na patelni. Nie wygląda równie estetycznie, ale zyskuje zupełnie inny smak:)

Umilcie sobie czymś ten dzień! :) 

środa, 27 marca 2013

obiad vol.34^^ coś na szybko, czyli curry


ryż curry z polędwiczkami i warzywami
Polędwiczki w marynacie z sosu sojowego pomieszkały około godziny w lodówce. Wcześniej podgotowana na parze zielona fasolka i kalafior dołączyły do podsmażonej cebuli i papryki, do których później wskoczyło mięso, w towarzystwie zielonego groszku prosto z puszki^^ 
Dodatkowo pieprz, curry, majeranek i odrobina słodkiej papryczki. 
Soli w mojej kuchni nie znajdziecie:) 

Ten tydzień jest dla mnie jedną wielką zagadką, dzisiaj środa, a może wtorek, czy już piątek... Środa!

czwartek, 21 marca 2013

obiad vol.31^^ polędwiczki w marynacie z sosu sojowego.


penne z polędwiczkami, marchewką i kalafiorem
Testując minimalizm przypraw^^ Marynata do mięsa składająca się tylko z sosu sojowego, pieprzu i czosnku. Niemniej po zrobieniu zdjęcia dorzuciłam tymianek i to był zdecydowanie strzał w dychę! Uczenie się gotowania to naprawdę fajne zajęcie. 

Dzisiaj pomiędzy godziną 15 a 18 czekają mnie sądne chwile. Ale z godnością przed siebie! :))
Jak dobrze, że jutro piątek... A dzisiaj urodziny mojego Taty! Sto lat!
Trzymajcie się.... ciepło!^^ :))

wtorek, 5 marca 2013

obiad vol. 25^^ plastry pieczonego kurczaka w towarzystwie zielonego


plastry pieczonego kurczaka, podane z ryżem, brokułami, kalafiorem, brukselką, zieloną fasolką i marchewką
Uprzedzając ewentualne zdziwienia - wersja pokazowa, jadam więcej^^ :)
Podglądając ostatnio moją Mamę w akcji pt. pieczemy kurczaka (bowiem to Mama jest w tym mistrzem!, ja jestem specjalistą od innych spraw), zauważyłam, że w marynacie znalazł się czosnek, ostra i słodka papryczka, curry, pieprz i zioła prowansalskie. 

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi pod poprzednim postem, można na Was liczyć:* Tak się złożyło w moim życiu, że wylądowałam na studiach z innego powodu niż poszerzanie swoich zainteresowań, ale wraz z - mam nadzieję - końcem mojej nauki, czyli obroną mgr w czerwcu, chciałabym podkręcić tempo mojego, jak do tej pory, samokształcenia w dziedzinach, które naprawdę mnie kręcą:) Zatem jestem na etapie poszukiwań, zadawania pytań, ostrożnych planów... 


Do warzyw warto dodać dwie łyżki oleju lnianego, podkręci on ich smak i uczyni nasz obiad zdrowszym, po więcej informacji odsyłam TUTAJ

Skoro na wszystkich blogach znaleźć można aktualne prognozy pogody, nie pozostanę bierna^^ I wczoraj, i dzisiaj w mieście Rzeszów, w którym aktualnie przebywam, wiosna na 100%, za wyjątkiem niskich temperatur :) 

niedziela, 10 lutego 2013

piątek, 25 stycznia 2013

obiad vol. 10^^ ryż z warzywami.

ryż curry z warzywami
Na szybko nauka, na szybko ubieranie, na szybko autobus, na szybko obiad, na szybko zdjęcie, na szybko wpisy, na szybko egzamin, tylko śniadanie na wolno. Byłam jednak tak zapamiętale wygłodniała po kilku godzinach snu, że zrezygnowałam z prób jego uwieczniania na fotce. 

Już bliżej niż dalej. Zajmę się wtedy sobą, blogiem, akcesoriami kuchennymi i cudownym, wspaniałym lenistwem. 

niedziela, 20 stycznia 2013

obiad vol. 7^^ brukselkowy debiut.

brukselkowy debiut
Brukselkowy debiut. Pamiętam, że gotowałam ją na raty, nie mogąc się zdecydować czy jest jeszcze twarda, czy już al dente. Ma specyficzny gorzkawy smak i z zielonych warzyw plasuje się w moim rankingu dosyć daleko. 

Aż dziwne, że mam tyle zdjęć obiadów sprzed wielu wielu nawet dni. Zdaję sobie sprawę, że daleko mi do kunsztu fotografii kulinarnej, a także samego gotowania, ale większość amatorskich blogów tworzona jest przecież na potrzeby samych autorów:) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...