wtorek, 7 października 2014

kurczak pieczony z pieczarkami i papryką.







Zanim dorzucimy do kurczaka ugotowane na parze brokuły i podduszoną cukinię...












Pieczemy poćwiartowanego kurczaka z pieczarkami i papryką. 









A może by tak dodać tu nieco oleju? Dla tak zwanego... smaczku! :) Polecam Wam produkty ze strony Revitalen.pl, znajdziecie tam dobrej jakości oleje lniane. 

No, chyba że... ostatecznie wolimy zjeść coś innego. 
Na przykład...


... pierogi z soczewicą! :)

niedziela, 5 października 2014

papryka faszerowana.


Jedno z moich ulubionych dań z dzieciństwa, teraz oczywiście w sposób stanowczy mówię mu NIE. Ale pozostali członkowie mojej rodziny w dalszym ciągu za tym przepadają, zatem czego się nie robi... 


Ten średnio smacznie wyglądający farsz to ugotowany ryż i surowe mięso mielone, odpowiednio przyprawione i z dodatkiem jednego jajka.


Wypełniamy nim wydrążone papryki i ładujemy do piekarnika nagrzanego do 200 st. C na około 45-50 minut.

Przed podaniem można paprykę skropić olejem lnianym. Danie będzie i zdrowsze, i ładniejsze, i... chyba bardziej wytworne:) Spróbujcie produktów ze strony Revitalen.pl, polecam!



No i jemy! :)





W nadchodzącym tygodniu pokażę Wam również, co można zrobić z resztek farszu oraz resztek kapusty i nie są to gołąbki z tradycyjnym stylu. 




*
Dobry wieczór w niedzielę!
:)

piątek, 3 października 2014

hello friday!


Może banana?^


A może kilka bananów?


Chociaż... chyba kawę?


Wypitą na wyremontowanym (sic!) balkonie z widokiem na las. 


Tak czy owak. 
Dzień dobry i słonecznego dnia tym, którzy lubią słońce jesienią:)

środa, 1 października 2014

ku pamięci znad porannej kawy.

"Ludzie przechodzą przez życie przygotowując się na ważne chwile. (…) Podobnie przygotowujemy się na potężne ciosy. Dostrzegamy nadchodzące wielkie rzeczy  i szykujemy się do odegrania głównych ról w naszych własnych prywatnych dramatach. (…) I oczywiście przegapiamy to wszystko, co się dzieje pomiędzy „ważnymi rzeczami”. Codzienne życie, zwyczajne i tyle. Nic, co można świętować. Nic, nad czym można się użalać. Po prostu zadania, które trzeba wykonywać. Jestem przekonana, że to właśnie te chwile albo nas ostatecznie wzmacniają, albo zabijają. Jak fala obmywająca każdego dnia tę samą skałdę, prowadzącą do jej erozji, kształtującą linię brzegową, zwykłe drobiazgi naszego życia mają prawdziwą moc, a co za tym idzie kryje się w nich niebezpieczeństwo. To, co robimy, albo czego nie robimy każdego dnia, nie mając świadomości długofalowych konsekwencji takich mało ważnych czynności."

Sąsiad Lisa Gardner

*

Już dawno nie wpisywałam żadnego cytatu do mojego tajemnego zeszytu trzymanego w szufladzie biurka. Pisałam Wam o nim, nazywam go moim dziennikiem. Ten cytat wpisałam, bo trafił w moje serce jak strzała! :) 

*


Miałam Wam dzisiaj dać do przesłuchania piosenkę, która dwa dni temu wpadła mi w ucho. Siedziałam przy stole i nagle uzmysłowiłam sobie, że nucę coś pod nosem... Ale to kiedy indziej. Dzisiaj piosenka duetu, który lubię i kolejna ich piosenka, która jest tak całkiem po prostu... fajna:)


*

Dzisiaj chyba na wielu blogach i na wielu fun-page'ach na facebooku będzie coś podobnego... nie będę gorsza! 

źródło: weheartit.com
♥♥♥

poniedziałek, 29 września 2014

kakaowy pleśniak z węgierkami.


Rzadko mi się zdarza, żebym po zobaczeniu jakiegoś przepisu w Internecie odczuwała natychmiastową potrzebę jego wykorzystania. Zazwyczaj kończy się stwierdzeniem: o, fajne, może zapiszę w zakładkach... Tymczasem, kiedy zobaczyłam na stronie Małej Cukierenki tak pysznie wyglądające ciasto - natychmiast je... wydrukowałam! 

Podążałam za TYM PRZEPISEM, z niewielkimi modyfikacjami.



Składniki:
3 szklanki mąki
kostka masła
3 łyżki cukru
5 jajek - osobno żółtka i białko
kakao
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
bułka tarta
szklanka cukru
łyżka cynamonu
1,5 łyżka mąki ziemniaczanej
ok. kilograma śliwek węgierek

Przygotowanie: 


Nagrzewamy piekarnik do 190 st. C.
Przesiewamy mąkę i cukier, dodajemy kilka łyżek kakao (wedle
uznania - ja lubię mocno kakaowe ciasta) oraz proszek do pieczenia. Wrzucić masło i posiekać całość nożem. Po dodaniu żołtek szybko zagnieść ciasto, z którego jedną trzecią owinąć folią i wrzucić do zamrażalnika. Resztą 'wykleić' blachę i wstawić do piekarnika na niecałe 20 minut.







Przepoławiamy śliwki i pestkujemy je. W zasadzie nie wiem ile konkretnie ich było, udało mi się wypestkować ich akurat na średnią blachę:)






Ubijamy białka na sztywną pianę stopniowo dodając cukier. Następnie dodajemy cynamon...



.



.. i mąkę ziemniaczaną. Miksujemy, aż wyjdzie cudownie jedwabista piana, którą aż chce się wylizać z miski ♥






Wyjmujemy spód ciasta z piekarnika i wykładamy go dokładnie przepołowionymi śliwkami, skórką do dołu! 





Na tak ułożone śliwki wylewamy naszą białkowo-cynamonową masę. 









Wyjmujemy trzecią część ciasta z zamrażalnika i ścieramy na tarce na grubych oczkach. Pieczemy w tej samej temperaturze przez 50 minut. 

*




Zastanawiam się teraz, jakie jeszcze owoce można by zapiec w ten sposób, bo sposób na ciasto wydaje się iście doskonały!:)

Smacznego! Koniecznie wypróbujcie ten przepis.


...a tak nawiasem mówiąc... dzień dobry w poniedziałek! :)








niedziela, 28 września 2014

zapowiedź pysznego ciasta!







Kąsając winogrona serdecznie zapraszam Was na jutro rano, przygotujcie kartkę i długopis  - pokażę Wam wspaniałe ciasto! :) Przede wszystkim dla miłośników ciasta kruchego, ale śliwkożercy również będą zacierać ręce... :>






*





Sezon na świeczki i olejki zapachowe w kominku zbliża się wielkimi krokami. Zapasy czas zacząć...









Do jutra! :)

czwartek, 25 września 2014

poniedziałek, 22 września 2014

domowe powidła i pleśniak.



Zaczęło się od trzech kilogramów śliwek. Potem gładko przeszło się do wniosku, że nie zjemy ich wszystkich zanim całkiem nie zmiękną, a miękkich śliwek się w MOIM domu nie JADA!



Trzeba było coś z tym zrobić.










W trakcie poszukiwania słoików na powidła zaczęła kiełkować myśl o cieście. No bo aż nie wykorzystać świeżo zrobionego przetworu!







Po wizycie w piwnicy, kiedy wyszło na jaw, że nie ma żadnych słoików na podorędziu, trzeba było przygotować ciasto.

Z niezawodnego pysznego przepisu, który podawałam TUTAJ:).





*



*

Zostałam nominowana do zabawy w 7 faktów. Dziękuję kerali:)


1. Uwielbiam 'spożywcze' zapachy w kosmetykach.
2. Moje perfumy muszą mieć zawsze różową buteleczkę. 
3. Uznaję wyższość jesieni i zimy nad najcudowniej słoneczną wiosną. 
4. Nienawidzę narzekania. 
5. W dowodzie osobistym mam wpisany zły wzrost i nieprawidłowy kolor oczu, ale to wina mojej Mamy:p
6. Mogłabym żywić się samymi bananami i kurczakami. 
7. Jestem dumną jedynaczką. 

*





piątek, 19 września 2014

kurczak z warzywami i śliwkowy power!



Życie bez kurczaka i warzyw byłoby dla mnie smutne. Na szczęście codziennie można ugotować marchewkę i fasolkę na parze, zgrillować cukinię i upiec kurczaka. Doprawić pieprzem i oregano i mieć jeden z najlepszych obiadów pod słońcem.

Na sam koniec kilka kropel oleju lnianego i gotowe!:) Po olej zapraszam Was pod ten adres: Revitalen.pl


W gruncie rzeczy jestem cholernie niewymagająca kulinarnie. 




Jeszcze rok temu nie mogłam patrzeć na śliwki. Były bez smaku, pozbawione tego, co dla wielu osób stanowiło właśnie ich 'cymes'. A w tym roku? Kolejna zmiana podniebienia w moim wydaniu - śliwki są rewelacyjne!

*

Pijąc kawę czekam na konferencję nowej Pani Premier. Powstrzymuję się przed zjedzeniem kilograma śliwek na raz, zastanawiam się, kiedy remont mojego balkonu dobiegnie końca i powoli godzę się z myślą, że albo nigdy, albo w przyszłym życiu, kiedy po mojej reinkarnacji przeistoczę się w kierownika budowy i zwolnię całą ekipę pseudo-robotników zatrudniając na ich miejsce super-fachowców, którzy poradzą sobie z tym jakże ważkim zagadnieniem w jeden tydzień. 



*

Uwaga! Pytanie otwarte do miłośników kryminałów i thrillerów w literaturze. Może polecicie mi jakiegoś autora, którego jeszcze nie znam?:) W dalszym ciągu lista tytułów 'do przeczytania' rośnie w niebezpiecznym tempie, ale zawsze chętnie poznam nowych bohaterów. 


Życząc Wam udanego piątku i początku weekendu, zmykam do TVN24. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...