Wiadomo, że ile domów - tyle przepisów na pierogi ruskie. A raczej - ile gospodyń! :) Niby przepisy są podobne, niby zawierają dokładnie te same składniki, a jednak poszczególne "pierożane warianty" smakują naprawdę inaczej...
Nie wierzę w żadne mityczne 'dodawanie serca' do przygotowywanych potraw, ale byłabym skłonna uwierzyć, że w przypadku pierogów może w tym tkwić jakiś sekret...
Przepis mojej Mamy na ciasto polega w głównej mierze na tym samym, co setki innych. Na połączeniu kilograma mąki, wody, kilku łyżek oleju i soli...
Farsz robiony jest zawsze na oko. Nie dałabym sobie niczego uciąć, ale byłabym skłonna stwierdzić, że do przyrządzenia 90 sztuk pierogów potrzeba:
2 drobno posiekanych cebul i przysmażonych na złoto
2 kostek półtłustego twarogu
Lubię chyba każdy rodzaj pierogów. Nie stronię od tych owocowych, zjem te z soczewicą, z mięsem, nawet te dziwne zwane "meksykańskimi"... ale jednak ruskie są w moim prywatnym rankingu na miejscu numer jeden:)
Coś mi się jednak wydaje, że pierogi z soczewicą będą kolejnym strzałem... Soczewicę można kupić w sklepie drPelc
klikając w ten link, znajdziecie się właśnie na stronie delikatesów. Wybór produktów jest spory!
Trzymajcie się! Smacznej i słonecznej niedzieli...