Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 listopada 2015

słodki napój energetyczny od kulturystyka.com



Jestem absolutną amatorką tego typu napojów. 

Pamiętam, że moja przyjaciółka na studiach notorycznie 'szprycowała' się Tigerami w postaci dowolnej i zapach tamtego napoju poznałabym na końcu świata, kiedy od razu po śniadaniu chemiczny zaduch docierał do mojego 'stoiska z lusterkiem i makijażem', był to znak, że lada moment trzeba wychodzić, skoro A. już pije swoje ohydztwo. 

Kilka lat później przekonałam się do naturalnych napojów Herbapolu, które sporadycznie kupowałam. Dlatego też trudno mi odnieść się bardzo rzeczowo do napojów, które dostałam od Kulturystyka.sklep. 

Ale jakie było moje zdziwienie, gdy po spróbowaniu okazało się, że... to jest słodkie! Przypomina mi trochę lekko gazowaną lemoniadę. A zgodnie z informacjami na etykiecie zapewnia sporą dawkę witamin z grupy B, niacynę i kofeinę - a ja mam notoryczny niedobór tej ostatniej ;-)


*

Wietrzne pozdrowienia! :)

wtorek, 17 listopada 2015

współpraca z kulturystyka.sklep


Bardzo mi miło, że mogę przetestować kilka produktów ze sklepu Kulturystyka. Nie jestem sportowym freak'iem, staram się ćwiczyć dla siebie i zdrowia, a siłownia jest dla mnie po prostu pomieszczeniem:)

Niemniej! bardzo lubię wszelkie fitnessowe smaczne nowinki, napoje i odżywki i traktuje je trochę jak słodycze^ :)





Otrzymałam w przesyłce odżywkę o smaku śmietankowo-bananowym ♥ pachnie identycznie jak śmietanka do kawy w proszku, kojarzycie? 

To był mój hit z dzieciństwa, wyjadałam ten proszek dopóki Tata mnie nie przyłapał :) Zresztą podobnie jak Vibovit... co ja miałam z tymi proszkami? 

Nevermind. 

Odżywka smakuje równie dobrze, jak brzmi. Połączenie smaków jest trafione w dychę!



Wielka szkoda, że dzienna porcja to tylko dwie łyżki... 



... zdrówko! 

W tym tygodniu przetestuję również napój energetyczny, jestem ciekawa czy będzie smakował podobnie jak znane mi marki. 


*

Udanego dnia wszystkim Czytelnikom, Zaglądaczom i Podglądaczom! ;)

niedziela, 21 grudnia 2014

kotlety schabowe papryczkowo-owsiane.



Po raz kolejny dziękując firmie Piątnica, tym razem za papryczkę oraz płatki owsiane.


Tymczasem zaczynając kolejny tydzień polecam Wam sok z pomarańczy, odkryłam, że mam nieużywaną wyciskarkę ♥

Udanego dnia!
:)

A jeszcze w tym tygodniu pojawi się kilka przepisów na świąteczne specjały, które goszczą na moim stole. Trzymajcie się i dziękuję, że wpadacie, chociaż ostatnimi czasy wpisy pojawiają się nieregularnie...
:)

niedziela, 14 grudnia 2014

pierogi z soczewicą od Piątnicy.




Lubicie pierogi ruskie?
A pierogi z soczewicą?:) Polecam!




Dzięki uprzejmości firmy Piątnica mogłam posmakować zielonej soczewicy, po której zakup mogę Was zaprosić TUTAJ:).










Soczewicę płuczemy pod bieżącą wodę i wrzucamy na wrzątek, gotujemy w proporcji szklanka soczewicy-2 szklanki wody, pod lekko uchyloną przykrywką około 30 minut, solimy tuż przed końcem.  








Przed podaniem pierogi można skropić dobrym olejem, dla wydobycia smaku. Zerknijcie na stronę Złotopolskie.pl, może znajdziecie tam coś interesującego:)

niedziela, 16 listopada 2014

ciasteczka owsiane z rodzynkami.


Składniki:

3 jajka
3/4 kostki masła
3/4 szklanki cukru
opakowanie cukru waniliowego
6 łyżek mąki
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 szklanki płatków owsianych (górskich!)
dodatki wedle uznania (rodzynki, pestki dyni, morele itp.)


Przygotowanie:

Masło ucieramy z cukrem, dodajemy jajka. Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia, łączymy mikserem na jednolitą masę. Na koniec wsypujemy płatki owsiane i resztę dodatków, mieszamy łyżką. Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy 15 minut w temp. 180 st. C do zarumienienia się ciastek. 




Moje ciastka trochę się rozlały na blasze, podejrzewam, że masa była troszkę za rzadka, z uwagi na fakt, że dodałam prawdopodobnie za mało płatków, dlatego też w przepisie podałam trzy szklanki. 

W zależności od gęstości, dodajcie więcej zarówno płatków, jak i dodatków w postaci rodzynek czy orzechów, wtedy nie powinny się porozlewać, chociaż nie ujmuje im to smaku:)

Sprawdzone rodzynki ze sprawdzonego sklepu? Proszę bardzo! Delikatesy ekologiczne oferują samo najlepsze, o tu: drPelc i rodzynki :)





Do ciasteczek użyłam płatków owsianych firmy Piątnica, po które zapraszam Was na TĘ stronę:)

Wiecie oczywiście, że płatki owsiane to doskonałe źródło błonnika, prawda?
A gdyby tak sięgnąć do innego, nieco bardziej tajemniczego żródła...

Uzupełnij poziom swojego błonnika w pysznym stylu, wypróbuj już teraz kampio marynowane w zalewie sojowej tykwa. Jest to jeden z podstawowych składników japońskiej kuchni!

Zaskoczeni? Ja też!:)

*

Ciacho na drogę i ruszam na wybory!
:)

środa, 12 listopada 2014

shoarma na polską agatq'ową nutę.


Czyli wariacja z piersią kurczaka, zatem wariacja nie do końca oderwana od tradycyjnej shoarmy, której chyba nigdy nie jadłam... 




Jest to zarazem kolejny smaczny upominek od firmy Piątnica i już z tego miejsca kieruję Was od razu na TĘ stronę, gdzie możecie taką przyprawę nabyć:)






A co w niej znajdziemy?
Naprawdę fajną mieszankę. 




Cebulę, kolendrę, kminek, paprykę słodką i ostrą, cynamon, chili, pieprz mielony czarny, pieprz ziołowy, kmin rzymski i czosnek. 


Mięso jest soczyste i smakuje troszkę tak jak 'kebab'!:) Chociaż ostatni raz kebab jadłam... w wieku chyba piętnastu lat, to doskonale pamiętam jak smakował:) Jeśli lubicie takie klimaty, przyprawa do shoarmy będzie jak znalazł. 


Mięso podane z mieszanką warzyw również oprószoną przyprawą od Piątnicy. 


Warzywa warto na sam koniec polać dobrym olejem lnianym, szczególnie polecam Wam producenta z tej strony: Złotopolskie.pl. 


niedziela, 2 listopada 2014

schab i szynka po myśliwsku według Piątnicy.


Kolejny test przypraw, które otrzymałam od firmy Piątnica. Tym razem padło na mieszankę myśliwską, która od początku bardzo mnie zainteresowała. 

W jej składzie znajdziemy gorczycę, jałowiec, pieprz czarny, tymianek, rozmaryn, bazylię, ziele angielskie, kurkumę, imbir, liść laurowy i gałkę muszkatołową.

Zapraszam Was na TĘ stronę, aby przyjrzeć się jej dokładniej. 

I chociaż jest to mieszanka przeznaczona głównie do dziczyzny, to cóż mi szkodzi wypróbować jej smak na znanym i lubianym mięsie schabowym i szynce?:)







Mięso zostało zamarynowane dwa dni temu i dochodziło do siebie w przyprawach do dzisiejszego dnia, kiedy to zostało upieczone w 200 st. C. przez nieco ponad godzinę.

Dobrym pomysłem na wydobycie smaku mięsa jest podlanie go dobrym olejem, polecam Wam tutaj oleje lniane ze strony Złotopolskie.pl. Kilka kropel tego oleju na talerz z mięsem i mamy zapewniony i smak, i zdrowotne właściwości. 

Dodatek cebuli zaostrzył smak, a sos, jaki wytworzył się podczas pieczenia był naprawdę pyszny:)






poniedziałek, 27 października 2014

pierś z kurczaka po węgiersku z Piątnicą.


Uwielbiam wszelkie kombinacje marynat do mięsa z kurczaka. Podejrzewam nawet, że nie istnieje mieszanka przypraw, która w połączeniu z piersią kurczaka nie posmakowałaby mi... 

Przyprawa węgierska, którą otrzymałam dzięki uprzejmości firmy Piątnica składa się z papryczki ostrej i słodkiej, chili, tymianku i majeranku. Jest pikantna, chociaż jak na mój gust mogłaby być śmiało ostrzejsza, ponieważ bardzo lubię takie smaki. 





Zamarynowanie piersi poprzedniego i pozostawienie mięsa na całą noc w lodówce to dobre wyjście, aby wszystko ładnie przeszło smakiem. Warto dodać dwie-trzy łyżki oleju. 









Pierś kurczaka pieczemy w temp. 190 st. C przez ok. 20 minut...



...a po przyprawę na węgierską nutę!:) zapraszam POD TEN ADRES:)








sobota, 25 października 2014

bakaliowo... czas się przełamywać:)

Ale zaczniemy od tego, do czego przekonywać mnie nikt nie musi. 

Po kilkunastu latach niejedzenia daktyli ich smak odkryłam na nowo w ubiegłym roku i zajadam się nimi na surowo, ponieważ uważam, że należą do tej grupy produktów, które tracą urok, kiedy trzeba je do czegoś konkretnego 'wrzucić'.

Wiecie, że w medycynie chińskiej daktyle potrafią zredukować nieprzyjemny wpływ ziół na organizm?
Wiecie, że można je uprawiać w doniczce? Niestety, w naszym klimacie jest to wysoce utrudnione, ale może jest ktoś, kto podjął wyzwanie..
Wiecie, że daktyle mają właściwości przeciwzmarszczkowe jako dodatek do balsamów i kremów?
Sportowcy wiedzą, że daktyle są dobrym źródłem energii, prawda?:)

Po taką paczuszkę daktyli w cenie dużo niższej niż w sklepie, zapraszam tutaj: do sklepu PIĄTNICY.


Idźmy dalej...
Mieszankę studencką jadłam RAZ w życiu. 

Podczas pierwszej sesji egzaminacyjnej w 2009 roku, ucząc się do przedmiotu historia doktryn polityczno-prawnych, który był pierwszym egzaminem w mojej szumnej studenckiej karierze, był od razu ustnym i zerówkowym terminem, więc stresu miałam co nie miara! Wyczytałam, że mieszanka studencka nie bez powodu studencką się nazywa i uznałam, że podświadomość zrobi swoje, jeśli zacznę ją jeść.


Nie przypadła mi do gustu, ponieważ zawierała za dużo orzechów. A żeby być precyzyjnym, generalnie ponieważ... ZAWIERAŁA jakiekolwiek orzechy. Ale cała reszta składników brzmi pysznie: bananowe chrupki, rodzynki, ananas, migdały... 

ps. egzamin zdałam... :)

Jeśli miałam wybrać orzechy, które smakują mi najlepiej, to chyba nerkowce. Mają taki delikatny smak. 

Macie ochotę na mieszankę studencką? Nieważne, czy studiujecie czy nie, wpadnijcie na TĘ PODSTRONĘ sklepu PIĄTNICY..


Na koniec żurawina. 

Niewiele mogę o niej powiedzieć, bo kojarzy mi się głównie z moją Mamą, która za nią przepada i nieustannie namawia mnie do jej jedzenia ćwierkając o jej właściwościach zdrowotnych, których wymienianie tutaj pozbawione jest sensu. Dlaczego? Ponieważ wszystkie bakalie - jak się okazuje - są kopalnią cennych minerałów, witamin i mikroelementów. 

Po żurawinę zajrzycie TUTAJ albo TUTAJ:). 

Na zdrowie!:)

*


Dzień dobry w sobotę!
:)

czwartek, 23 października 2014

kurczak z 'naczynką' i zapowiedź pysznych produktów.


Czyli kolejny smak zapamiętany z dzieciństwa, specyficzny smak wątróbkowego nadzienia - zwanego przez rodzinę mojego Taty 'naczynką' właśnie. 

Czego potrzebujemy do nadzienia i jak je zrobić?

Około 25 dag wątróbki moczymy w mleku, po czym czyścimy ją i bardzo drobno siekamy. Dodajemy kilka łyżek bułki tartej, jedno jajko i trochę masła. Wyrabiamy całość pilnując, aby masa nie była bardzo twarda, dolewamy wtedy mleka. Możemy dodać natkę pietruszki albo koperek. 

Faszerujemy kurczaka sobie tylko znanym sprawdzonym sposobem:) I pieczemy w 200 st. C przez           ok. 1,5h.

Przed podaniem skropić dobrym olejem, dla wydobycia smaku. Uważam, że godnym polecenia będzie jeden z olejów dostępnych na stronie Złotopolskie.pl

*

Tymczasem wracając dzisiaj do domu z dość sporych zakupów, w czasie których zaspokoiłam niesamowitą ochotę na chrupki kukurydziane, sałatki w zalewie i śmietankę do kawy^, zastałam u nieocenionych sąsiadów paczkę z Piątnicy.


... w której znalazłam wiele wspaniałych produktów, o których będzie mowa na blogu i przy użyciu których powstanie wiele smacznych mięs, ponieważ taka ilość przypraw i marynat:


... mówi sama za siebie!:)
Jestem szalenie ciekawa przyprawy myśliwskiej, chińskiej i węgierskiej...


Nie mogło zabraknąć śniadaniowej klasyki oraz kilku innych drobnostek w rodzaju kilograma daktyli♥

Firmie Piątnica bardzo dziękuję za paczkę, polecam Wam zajrzenie do sklepu pod wskazany adres. Jakież było moje zdziwienie na widok cen... tu wielkie wyrazy współczucia dla mojego e-mailowego interlokutora, który cierpliwie odpowiadał na wiele moich pytań. 

A Was zapraszam na kolejne wpisy:)
I życząc dobrego wieczoru życzę od razu udanego piątku!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...