sobota, 10 sierpnia 2013

vol. 209^^ przesłanie znad chłodnika.




Kiedy któregoś dnia na stole wylądował chłodnik, zrobiłam mu zdjęcie. Wylądował nie przed moim nosem, przede mną stał normalny ciepły obiad.Temperatura na zewnątrz na działa ani na mój apetyt, ani (przeważnie) na mój nastrój. Nie pozwalam na to, żeby takie czynniki dyktowały mi humor:)








A kiedy wczoraj weszłam na swoją ulubioną stronę z obrazkami, pierwszym na liście było to:

źródło: weheartit.com
... a kiedy za chwilkę odświeżyłam stronę, pierwszym było to:

źródło: weheartit.com
Fatum. Los. Przeznaczenie.
E tam:) Zwykły przypadek, ale cenna motywacja!






piątek, 9 sierpnia 2013

vol. 208^^ odliczając... nie, nie. po prostu żyjąc.

budyniowa śmietankowa owsianka/ banan, maliny, morele

Jak to 'nigdy nie mów nigdy'. Tak się zarzekałam, że do niektórych rzeczy już nigdy, że niemożliwe, że nie wrócę... Człowiek zdecydowanie powinien ważyć słowa! We wszelkich aspektach życia:) Tymczasem zerkam w bok i widzę ustawę. Nie jedną, nie dwie, a nawet kilka. Kręcąc głową z niedowierzaniem uśmiecham się do własnej naiwności i... o rany, dziś piątek!



czwartek, 8 sierpnia 2013

vol. 207^^ marynata musztardowo-sojowa, najlepsza!


Absolutnie mój hit! Nie jestem wprawnym kucharzem, super zdolnym wirtuozem patelni... ale zostałam pochwalona za tę polędwiczki:) Że wilgotne, że aromatyczne, że smaczne! Wystarczy zamarynować mięso w sosie sojowym, kilku łyżeczkacj francuskiej musztardy (której na kanapce nie zdzierżę...^^), pieprzu, czosnku, ostrej i słodkiej papryczce. U mnie obowiązkowo jedzone z pieczarkami i przysmażoną - prawie przypaloną:p - cebulką. 


Spójrzcie na to:

źródło: weheartit.com
Stosujecie się, chociażby nieświadomie, do takich wyliczeń i ilości? :)

Uciekam, zostaję porwana przez czwartek. Mam nadzieję, że będzie nieco lepszy od środy. Z każdym dniem bliżej jesieni... - powiedział agateq i stopił się jak masełko w stu stopniach, jakie właśnie zapanowały na dworze:p

środa, 7 sierpnia 2013

vol. 206^^ ciasto z owocami.

Rodzinny, stary przepis. 


Składniki:
4 jajka
szklanka mąki
szklanka cukru
szklanka mąki ziemniaczanej
łyżeczka proszku do pieczenia
aromat
3/4 szklanki oleju

Jajka z cukrem utrzeć na biało, dodawać obie mąki na zmianę z olejem mieszając łyżką. Wylać na blachę, ułożyć owoce (u mnie wiśnie i jabłka, wiśnie 'zatopiły' się w cieście podczas pieczenia). Piec w temp. 180st. C około 40 minut.



wtorek, 6 sierpnia 2013

vol. 205^^ 'biedronkowy' kurczak curry z mleczkiem kokosowym+ zapowiedź ciasta.


Przepis został przypadkiem znaleziony w Biedronkowych Inspiracjach na ubiegły tydzień. To mój debiut z mleczkiem kokosowym. Ma specyficzny smak, łyżkami nie mogłabym go jadać, ale w potrawie jest dla mnie niewyczuwalny. Zdaniem pozostałych współjedzących:) zdecydowanie nadaje daniu inny smak. Wierzę im, moje kubki smakowe miewają gorsze dni^^

Jakiś czas temu Lola wspominała o przepisach zapisanych na pożółkłych kartkach. Dużo takich kartek w moim domu... Na jednej z nich widnieje przepis na owocowe ciasto, pokażę Wam jutro...


A tymczasem...


... w drogę Drogi Wtorku.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

vol. 204^^ jabłkowe randkowanie.


Nieśmiało zaczynam znajomości z kolejną porcją jabłek. To niesamowite, że nawet wiśnie czy czereśnie są w stanie mnie sobą znudzić po miesiącu, a jabłka i banany nie nudzą mnie przez okrągły rok. 


Sezon ogórkowy w pełni...
W sierpniu zawsze czuję w powietrzu jakąś pauzę, jakby wszystko zwalniało szykując się na jesienny boom! I tego boomu nie mogę się już doczekać, uwielbiam schyłek lata:)

źródło: weheartit.com
Tym, którzy nie wyjechali, nie zwolnili i nie 'spauzowali' życia życzę jak najbardziej OKEY poniedziałku^^:)

niedziela, 4 sierpnia 2013

vol. 203^^ widokowo z Globusa.

kasza manna na budyniu waniliowym/ banan, morele, jabłko w środku

Zaczynam od bananowej miseczki.
Ziewam.
Dzisiaj chcę odreagować. Ale zanim to... 
Popatrzcie jak wygląda Globusowy szczyt i wyłaniająca się zza niego ulica Tomasza Zana:

widok z parkingu

To stok narciarski.
Tak, tak - dobrze czytanie:) Zimą zasypują go sztucznym śniegiem, ewentualnie zostaje zasypany prawdziwym, zależnie od darów pogody:) Uruchamiany jest wyciąg, narciarze zjeżdżają, dzieci obok jeżdżą na lodowisku, które co roku stawiają na parkingu. 

ul. Tomasza Zana

Życzenia słonecznej niedzieli brzmią dziś wyjątkowo bezsensownie, zatem... Odreagujcie dzisiaj to, co Wam w tygodniu napsuło krwi:) 

sobota, 3 sierpnia 2013

vol. 202^^ wycieczka 'miastoznawcza'.


Wyruszamy. 
Moja ulubiona trasa maszerowo-spacerowa wiedzie pod górę. Lublin generalnie położony jest na wzgórzach (niczym Rzym!:) ), mieszkam na samym dole swojej ulicy, jeśli mam ochotę pójść na spacer to wybieram właśnie kierunek w górę. 

Celem takich wycieczek jest ulica Tomasza Zana. Moja ulubiona ulica w mieście, nie licząc może Krakowskiego Przedmieścia czy Chopina... Zdobywając szczyt tego wzniesienia dochodzimy do pewnego budynku zwanego Globusem:) 


Obok Hali Globus jest niewielki targ.
Obok Hali Globus jest parking, w pobliżu którego mieści się moja szkoła jazdy, dzięki której dawno temu zdałam prawo jazdy. 
Globus mieści się niejako u skrzyżowania ulicy Zana i Filaretów, które też Wam kiedyś pokażę. 
Ale najfajniejsze w tym 'globusowym wzniesieniu' jest to, że rozciąga się z niego fajowy widok! A widok... pokażę Wam jutro!:)

źródło: weheartit.com

To polecenie służbowe!

piątek, 2 sierpnia 2013

vol. 201 nie dam porzeczkom trzeciej szansy, a jutro zapraszam na kolejną wycieczkę.


Tak to jest, kiedy mylą się porzeczki z jagodami.
Odkrywając uroki letnich owoców, czując się jak dziecko, które powraca do życia i uczy się smaków na nowo, chwyciłam garść porzeczek i ochoczo wsunęłam do buzi! Yyy... Samej przed sobą głupio było wypluć, więc połknęłam, ale nie odnotowałam tej chwili wyjątkowo pieczołowicie... Dodałam do śniadania, do drugiego śniadania.... Okey. Nie to nie. Ostatecznie nie muszę lubić wszystkiego, prawda :)



Porzeczki skończyły zatem swój niesmaczny żywot w garnku, dusząc się razem z wiśniami i malinami. Utworzyły pyszny (sic!) dżem, który w ilości czterech smakowitych słoiczków dumnie prezentuje się w lodówce, a porzeczki w przetworach zdecydowanie toleruję!:)




Tymczasem jutro zapraszam Was na wycieczkę po mojej okolicy, z której wyprowadzać się będzie ciężko i smutno...


... reszta jutro:)
Zabiorę Was w moją ulubioną prawie codzienną trasę marszową! 


Piąąąąteczek!
:) 
Uwaga! Uśmiech!^^:)

czwartek, 1 sierpnia 2013

vol. 200^^ spotkanie, buźka+znudzeni cukinią?



marynata mięsa: sos sojowy, czosnek, pieprz/ cukinia podsmażana z dużą ilością czosnku


Od lewej:
ja, KlaudiaMagdaKarolinaOlaMartyna.

A na zakończenie buźka dla Was!


Mamy środek tygodnia, środek ciepłego tygodnia!
Pierwszy dzień całkiem nowego miesiąca.
Proszę się oddelegować do swoich zadań, odmeldowuję się i ja!:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...