czwartek, 21 marca 2013

obiad vol.31^^ polędwiczki w marynacie z sosu sojowego.


penne z polędwiczkami, marchewką i kalafiorem
Testując minimalizm przypraw^^ Marynata do mięsa składająca się tylko z sosu sojowego, pieprzu i czosnku. Niemniej po zrobieniu zdjęcia dorzuciłam tymianek i to był zdecydowanie strzał w dychę! Uczenie się gotowania to naprawdę fajne zajęcie. 

Dzisiaj pomiędzy godziną 15 a 18 czekają mnie sądne chwile. Ale z godnością przed siebie! :))
Jak dobrze, że jutro piątek... A dzisiaj urodziny mojego Taty! Sto lat!
Trzymajcie się.... ciepło!^^ :))

środa, 20 marca 2013

owsianka vol.9^^ z bananem, jabłkiem, rodzynkami.


owsianka z jabłkiem, bananem, rodzynkami, wiórkami kokosowymi na budyniu czekoladowym.
I na mnie przyszła pora. Skoro trzymacie kciuków w blogosferze zdaje egzamin i jesteście w stanie przesłać telepatyczną moc i dobrą energię, to bardzo Was proszę o trzymanie ich dziś i jutro. Mój optymizm robi co może, wygenerował maksymalną ilość dobrych myśli, ale obawiam się, że nawet tego może być za mało... Ale! Czoło podniesione, pierś do przodu i do boju^^

Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta.... :) 
Nie byłam nigdy entuzjastką ani wiosny, ani tym bardziej świąt Wielkanocnych, ale w tym roku coś mi się zrobiło na wspak, jak wszystko ostatnio w moim życiu:)

wtorek, 19 marca 2013

obiad vol.30^^ pierś kurczaka 'po burgundzku'

Dawno, dawno temu, kiedy moja przygoda z samodzielnym gotowaniem stawiała pierwsze kroki, przeglądałam namiętnie wszystkie przepisy (co robię i teraz rzecz jasna, ale teraz mnie już tak wiele w nich nie dziwi:p), trafiłam na przepis pt. "Wołowina po burgundzku". Zabrzmiało to tak wykwitnie, tak wytwornie, że kiedy pozbierałam szczękę z podłogi i spojrzałam na zdjęcie, wiedziałam już, że jeśli miałabym kogoś zachwycić kunsztem kulinarnym - którego nie posiadałam wtedy, nie posiadam teraz, ale mam nadzieję posiąść w przyszłości - to zrobiłabym właśnie Boeuf bourguignon. 

Dobrze jednak wiedziałam, że nie zrobię jej ot tak! Po pierwsze nie miałam wtedy dostępu do piekarnika (czyt, bałam się go uruchomić), a po drugie nie miałam wiele styczności z mięsem wołowym (czyt. wolę kurczaka).
Podumałam, poczytałam i wyszło to (składniki dla jednej osoby):

pierś kurczaka, 2 średnie marchewki, pół cebuli, kilkanaście pieczarek, 1/2 pora, 1/3 szklanki bulionu warzywnego, łyżka mąki do zagęszczenia, łyżka koncetratu pomidorowego lub przecier pomidorowy z puszki, kieliszek czerwonego wytrawnego albo półsłodkiego wina / makaron absolutnie dowolny / przyprawy: pieprz, 1 łyżeczka czosnku, po 2 łyżeczki tymianku i oregano

Mięso pokrojone w kostkę podsmażamy razem z cebulą i pieczarkami, dorzucamy pokrojoną w talarki marchewkę i pora. Kiedy cebula zacznie się palić (uwielbiam ten moment! czyt. zacznie być bardziej brązowo-czarna niż złocisto-brązowa:p) zalewamy całe towarzystwo bulionem i przecierem. Dusimy chwilkę, aż zacznie pięknie bulgotać. Dorzucamy ugotowany wcześniej al'dente makaron, mieszamy. Przyprawiamy. Pod sam koniec zagęszczamy mąką - o ile w ogóle jest to konieczne, czasami zdarza mi się tego nie robić. Dolewamy wino, dusimy kilka minut. Natka pietruszki jest oczywiście moim kulinarnym must have. 

Lojalnie uprzedzam, na zdjęciach nie spotkamy ani pora, ani pieczarek. Nie miałam ich wtedy w domu, a zachciało mi się takiego obiadu:) Kiedyś zrobię wersję full i wstawię zdjęcia ponownie.



Jestem dumna, że - pomimo tego, że robiłam to już kilkanaście(dziesiąt) razy, za każdym z nich smak jest taki sam. Wygrałam tym 'przepisem' chyba ze dwa konkursy:), ale to tyle z chwalenia się, mam nadzieję, że kiedyś zrobię prawdziwą wolowinę po burgundzku, ale już teraz wiem, że z pewnością to będzie mój kulinarny hicior! 

A te ślady z balkonu...? To na pewno było jakieś UFO :p

poniedziałek, 18 marca 2013

owsianka vol.8^^ z bananem, wiórkami i kakao+tag

owsianka z bananem z wiórkami kokosowymi, kakao na budyniu waniliowym.
A raczej na marnej resztce budyniu :( dlatego wyszła za rzadka! 
Dziękuję za otagowanie mnie przez Olę :*
1. Dlaczego zdecydowałaś się założyć bloga? Wraz z końcem 2012 mam nadzieję pożegnałam najgorszy okres mojego życia, wszystko się u mnie pozmieniało, staram się to uporządkować, blog jest jednym z ważnych elementów, chociaż niepozornym.. :)
2. Czy twoja rodzina i znajomi wiedzą o istnieniu bloga? Odwiedzają go? Wiedzą, odwiedzają.
3. Komplement pod twoim adresem, który najbardziej zapadł ci w pamięć to... wszyscy mówią, że mam ładne dłonie i zgadzam się z tym:)
4. Pamiętasz swoje sny? Może opiszesz ten najdziwniejszy? Niektóre pamiętam, są bezwzględnie fabularne, ale nie lubię ich opowiadać, nieprzyjemnie mi się robi.
5. Jaki kolor ubrań przeważa w twojej szafie? Czarny i biały. Innych nie uznaję^
6. Co było twoim zdaniem najbardziej nietypową rzeczą, jaką miałaś okazję zjeść? Chyba jestem nudna, bo nic mi nie przychodzi do głowy... ;)
7. Najlepsze śniadanie to... "łychostajna pacia".
8. Produktem spożywczym, który najszybciej zużywam jest... biały ser.
9. Co jesz na obiad gdy nie masz zbyt wiele czasu na gotowanie? Makaron i zawsze czekający na czarną godzinę zawekowany sos pomidorowy.
10. Jakie jest twoje popisowe danie? Pierś kurczaka po burgundzku, jutro na blogu :)
11. Gdy mam dużo wolnego czasu... podobnie jak Ola, za dużo myślę i to jest po prostu horror...

I znów mam dla Was zagadkę:
Powiedzcie, co mogło zrobić taki ślad na balkonie w środku miasta? W głowę zachodzę :p

niedziela, 17 marca 2013

obiad vol.29^^ kasza jęczmienna z kurczakiem i marchewką.


pierś kurczaka z marchewką, kasza jęczmienna
Marynata do mięsa: sos sojowy, odrobina czosnku.
Przyprawy: tymianek, majeranek, pieprz.

Wyjątkowo bez ostrej papryczki, nie pożałowałam pieprzu:)
Kasza to nie jest coś, za co dałabym się pokroić, chociaż za kuskusem przepadam, a mannę na śniadanie mogłabym bez problemu jeść codziennie. Niemniej gryczana i jęczmienna plasują się gdzieś w drugiej albo i trzeciej dziesiątce dodatków do obiadów.

Wczoraj idąc bezwiednie do sklepu znaną sobie trasą napotkałam na swojej drodze wielką kupę śniegu - mówiąc wielką mam na myśli dwa razy wyższą ode mnie. Ktoś, kto przecierał szlaki i robił śnieżne korytarze jako pierwszy, wydeptał drogę kompletnie dookoła, a potem każdy szedł tą ścieżeczką, aż pojawił się ktoś, kto uznał, że skoro ludzie tamtędy chodzą, to trzeba zgarnąć śnieg na jedną stronę, przysypując tym samym krótszą drogę^^
Będzie się działo, będzie się topiło! :)

sobota, 16 marca 2013

czekoladowe pancakes^^


czekoladowe pancakes'y z jabłkiem
To moje czwarte albo piąte podejście do pancakes'ów. Zainspirowały mnie Wasze placuszki, często pojawiające się na blogach. 
Do swoich użyłam: jednego jajka, dwu łyżek mąki, dwu łyżek jogurtu naturalnego, szczypty proszku do pieczenia, sody oczyszczonej i soli, i łyżkę kakao.
Białko oddzieliłam od żółtka, ubiłam na sztywno. Suche składniki połączyłam oddzielnie, żółtko wymieszałam z jogurtem. Następnie wymieszałam jedno z drugim :), a na sam koniec delikatnie wkręciłam białko. Przykryłam ściereczką i dałam im "odpocząć" pięć minut. 

Robienie pancakes'ów z owocami w środku wciąż wydaje mi się bardzo wysoko ustawioną poprzeczką, ale przełamię się^^


Melduję, że śnieg przestał padać. W najbliższych dniach czeka mnie niewielka powódź, w czasie której te tony śniegu zaczną się roztapiać, ale dzisiaj mogę wreszcie pójść na zakupy, bo wczoraj widok śnieżnej megakosmicznej zamieci skutecznie odwiódł mnie od pomysłu pt. wyjdź z domu i idź na spacer. 
Życzę Wam spokojnej i fajnej soboty :) To dzień na odpoczynek, pamiętajcie!^

piątek, 15 marca 2013

obiad vol.28^^ kurczak z warzywami i poszarpaną tortillą

pierś kurczaka z warzywami i tortillą, natka pietruszki
Mogą być poszarpane naleśniki? Mogą. Może być poszarpana tortilla? Może^^ :)
Kurczak wyjątkowo bez marynaty, ponieważ pokazywany Wam wcześniej pito-tortillo-chlebek arabski ma specyficzny smak sam w sobie i nie potrzebuje wielu przypraw. Moje danie nie obyło się oczywiście bez ugotowanej wcześniej na parze marchewki, podsmażonej na brązowo cebulki i zielonego groszku, które wrzuciłam na patelnię pod koniec smażenia mięsa. Doprawiłam stałym "wzmacniaczem smaku": pieprz, czosnek, ostra papryczka. Jak automat, do prawie każdej potrawy te składniki muszą wpaść:) Oprócz tego łyżeczka tymianku, łyżeczka oregano i gotowe! Na sam koniec wrzuciłam pokrojoną w wąskie plastry tortillę.


Wygląda nieco dziwnie, ale kto powiedział, że w tortillę się tylko zawija? :) 

Zagadka dla Was: zdjęcia z wczoraj i z przedwczoraj.

Znajdź jedną różnicę^^

czwartek, 14 marca 2013

kasza manna vol.6^^ z jabłkiem i rodzynkami, na mleku 'bananowym'


kasza manna z jabłkiem, rodzynkami, cynamonem na mleku ze zblendowanym bananem.
Dzisiaj śniadaniowo^^
Zrobiłam sobie wczoraj na kolację omlet owsiany z tego przepisu. Wyszedł pyszny i miał prawie okrągły kształt... :) Jednak z uwagi na okropne sztuczne światło, nie zrobiłam mu zdjęcia. Jednym z plusów pory letniej jest długi dzień i naturalne oświetlenie panujące nawet w porze kolacji, wtedy będę mogła robić zdjęcia każdemu posiłkowi. Wiem, że dla fotografów nie jest to duży problem, ale dla mnie i owszem^^ ;)

Straciłam poczucie czasu, wczoraj uświadomiłam sobie, że do świąt zostało dwa tygodnie!

środa, 13 marca 2013

chlebek pita^^


Ponieważ będą się tu pojawiać dania z tym chlebkiem w roli głównej, muszę go Wam przedstawić. Niestety, jego produkcja pozostaje mi nieznana... Od wielu miesięcy, raz na kilka tygodni mój Tata dostaje spory rulon tego wypieku od pewnej Arabki. Nazywamy go chlebkiem pita, tortillą, naleśnikiem... Smakuje najbardziej jak to drugie:) a z uwagi na to, że jeden plaster jest naprawdę ogromny, jak na jedną porcję - jest wystarczająco wydajny, żeby wytrzymał do kolejnej "dostawy"^^ :)

Mam niesprecyzowaną ochotę na cokolwiek... Macie tak czasami...? ;)

wtorek, 12 marca 2013

owsianka vol. 7^^ mocno jabłkowa z cynamonem.


mocno jabłkowa z cynamonem, na budyniu waniliowym
Wysyłam Wam trochę suchych chodników i wiosny (przedwiośnia...), która u mnie od kilku dni - mokra, bo mokra - ale jest. Co nie zmienia faktu, że nie mogę się już doczekać listopada, śniegu i kolejnych świąt^^

Tymczasem wyłączam myślenie, odkrywam uroki pilatesu i rozglądam się za hantelkami:) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...