poniedziałek, 21 października 2013

vol. 278^^ manna a'la banał+leśne zajęcia agatq'a.


kasza manna na budyniu wiśniowym z dodatkiem domowego syropu wiśniowego, z bananem
Miałam okrutną ochotę na coś banalnego. Naprawdę takie proste rzeczy szalenie mi smakują, im więcej dodatków, tym ciekawiej - ale jestem miłośniczką prostoty w rozwiązaniach:))

Dziś będzie troszkę inna notka, skoro obiecałam pokazać Wam swoje leśne bardzo 'ambitne' zajęcie. Otóż: 


... podchodzę sobie ścieżką pod nasyp torów. jak przystało na tchórzofretkę, nie czuję się super komfortowo, od dziecka panicznie boję się wielkich przedmiotów w stylu opony od ciężarówek, lokomotywa...

.. trzeba się z lekka wspiąć. Idealna trasa dla biegaczy, nie?:) Hm, co by tu porobić, może poczekam na jakiś pociąg? Zerkam na zegarek, lada moment powinien pędzić Bolko z Wrocławia!

... tymczasem jedzie towarowy. Wolno, stosunkowo cicho, chociaż widzę go z bliska. 

... no i co teraz.

Trzeba przejść na drugą stronę, może będzie lepszy widok?

... czy ja wiem. Czekać na ten pociąg, czy nie czekać. Cisza dookoła aż piszczy, mijają mnie różni ludzie, idą do lasu. I po co tam idą?! 


Jedzie! A jaki punktualny!

Dobra, czego się nie robi dla adrenaliny. Od dziecka boję się również szyn. Samo to słowo wzbudza we mnie lekki dreszczyk.  

O matko, jedzie! Ale będzie blisko przejeżdżał, fantastycznie!

....aaaaaaa! Za blisko! Ty głupia, ty! Myślałam, że mnie podmuch zwieje z tej skarpy :o

...no i pojechał. Bolko do Wrocławia. 

Słupy, szyny, tory, liny, lokomotywa, wagony, hałas, prędkość. 
To się nazywa walka z fobią!:))

a Wy? macie jakieś fobie, oprócz arachnofobii?



18 komentarzy:

  1. Blogger wiernie dodał komentarz nr. 1, na który przy okazji odpisałam :)
    Ostatnie zdjęcie - mój faworyt. Wędrówki wzdłuż torów... Można poukładać myśli.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie jest podobne miejsce. Też są tory, krzaki, drzewa, ale boję się trochę chodzić tam sama :D Ale nie boję się torów, tylko, że ktoś mnie zaatakuje. Ale swoimi czasy chodziłam z psem i również biegałam, ale na prawdę, bardzo podobnie jest w mojej okolicy :)
    A manna mi się podoba! Prosta jest najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie najprostsze kaszki smakują najlepiej!
    Świetna fotorelacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. mam bardzo podobne tory niedaleko domu ;) ja się boję nieznanej wody. jak nie widzę dna i nie wiem, czy pode mną są ryby, trupy, czy wyrzucone przez kogoś meble to nie jest mi przyjemnie. Co ciekawe przeszkadza mi to tylko, gdy w pionie, bo gdy leżę płasko na wodzie w ogóle o tym nie myślę. To chyba jakaś pozostałośc z dziecinnego strachu przed tym, że coś spod łóżka złapie mnie za nogę.

    OdpowiedzUsuń
  5. jako dziecko bałam się pociągów bardzo. W sumie nadal trochę tak jest... co ciekawe moi rodzice są kolejarzami:
    Fobie.... boję się być sama, boję się ciemności i takie tam :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mieszkam blisko torów, więc jestem do nich przyzwyczajona... Bardziej denerwują mnie gwizdy pociągów o 5 rano...

    OdpowiedzUsuń
  7. Banał, ale jaki smaczny :)
    nie mam zbyt wielu fobii, nie boję się pająków, robaków, ciemności, wysokości ani pociągów:)
    za to przeraża mnie kosmos i ta pustka... byław w kinie na Grawitacji to zrobił ten film na mnie ogromne wrażenie :)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna jesień na Twoich zdjęciach :)
    Te tory.. budujemy z mężem dom w bezpośrednim sąsiedztwie torów. Podejrzewam, że nie będę musiała korzystać z budzika, jak się wprowadzimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo jaka fajna wycieczka, aż do torów nas zaprowadziłaś :) fajne zdjęcia !
    proste jest smaczne, zawsze lubię takie rozwiązania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dokładnie, najprostsze rozwiązania zazwyczaj są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja się bardzo boję jak jadę autem i obok przejeżdża ciężarówka... aaaaa!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepysznie wygląda to śniadanie... na jesienne poranki najlepszy jest ciepły posiłek z rańca ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. no, wiesz, że prostota to moje drugie imię. no i różowo, chyba chcesz, żebym się wprosiła!

    OdpowiedzUsuń
  14. mam takie same tory koło domu, tzn strasznie podobną okolicę :D
    Haha, miałaś wycieczkę :)
    No, czasami (dla mnie zawsze) prostoto wygrywa ^^ ucierane ciasto z owocami, kruche z powidłami wyyygra dla każdego kawałka czekolady, biszkoptu, czy masy w niewaidomojakimsupercieście :D

    OdpowiedzUsuń
  15. jaki ma wspaniały kolor ta manna! i taką gładką konsystencję! a smakowała pewnie jeszcze lepiej :)
    ach, jak ja uwielbiam takie jesienne spacery! i pociągi! UWIELBIAM pociągi!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie piękne widoki, zdjęcia, okolice. Spacerowałabym codziennie godzinami :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że wpadłeś. Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...