Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

vol. 394^ pascha wielkanocna i nie tylko.

sałatka z kurczakiem, ananasem i kukurydzą

Pascha, czyli sernik w inny sposób, czyli przysmak moich Rodziców, czyli coś, czego nie tknę - chyba, że liczy się wyjadanie rodzynek!:)

Korzystając poniekąd z TEGO PRZEPISU

Pascha z gotowanego mleka:



Składniki:
dwa litry mleka
pół litra śmietany
sześć jaj
250g miękkiego masła
2/3 szklanki cukru pudru
2 cukry wanilinowe
rodzynki
suszone morele



Przygotowanie:

Zagotować mleko. Roztrzepać jajka ze śmietaną i wlać do wrzącego mleka. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć gaz i gotować, aż oddzielą się grudki i wszystko się zważy. Odstawić do ostygnięcia.
Durszlak (duży!) wyłożyć gazą. Cały płyn przecedzić przez sito. Mocno odcisnąć pozostałość serwatki, a ser pozostawić na durszlaku kilka godzin. Utrzeć masło z cukrem i cukrem wanilinowym na puszystą masę. Stopniowo do masła dodawać twaróg, ciągle ucierając do momentu uzyskania gładkiej masy. Dodać bakalie i wmieszać je w masę. Przełożyć do naczynia wyłożonego gazą. Ugnieść całość w naczyniu i porządnie zawinąć całość w gazę. Odstawić w chłodne miejsce na noc. 






niedziela, 20 kwietnia 2014

vol. 393^ wielkanocnie.


Sałatka jarzynowa. Dziś chyba w większości polskich domów. Tradycja, która mnie śmieszy i której nie do końca rozumiem, ale doskonale pamiętam od lat, od wczesnych lat dzieciństwa. Zawsze gdzieś pomiędzy domowym pasztetem, domową bułką i sosem tatarskim. 

W tym roku wyjątkowo bez takiego towarzystwa. Ale i tak w doborowym gronie!:)


Po raz pierwszy od nie-pamiętam-kiedy, w koszyczku wylądowała sklepowa babeczka. 
Oczywiście ta od Sarzyńskiego! ♥ 

:)

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

wielkanocne migawki agatq'a vol.2^^



pascha
Pascha jest - kulinarnie rzecz biorąc - zdecydowanie zbyt blisko sernika, żeby mogła mi smakować, okazała się jednak wdzięczną 'modelką'. To przysmak moich Rodziców, również od lat goszczący na świątecznym wielkanocnym stole, taki odpowiednik wigilijnej kutii, również przeze mnie znienawidz... tzn. nielubianej^^

Pischinger
Czyli wafle z nadzieniem kakaowym. Swego czasu często robione nawet w ciągu roku, teraz sporadycznie, na zamówienie Taty. 


Znów stracę rachubę dni tygodnia. Dzisiaj poniedziałek, a prawie jak niedziela! :) Powiem Wam jeszcze, że 'chodząc' tak po Waszych blogach, oglądając wielkanocne stoły... towarzyzy mi szalenie miłe uczucie, nie odbieram tego jak obdzierania z prywatności, choć pewnie niektórzy mogliby to tak odebrać. Wręcz przeciwnie. To jak zaproszenie do tej prywatności, kawałek realnego świata pokazany na blogu, na zdjęciu. Pozytywne uczucie, fajna sprawa - przynajmniej ja tak to odczuwam:) 

Wciąż jeszcze... spokojnych świąt... 

niedziela, 31 marca 2013

wielkanocne migawki agatq`a vol.1^^


bułka drożdżowa
Obiecana buła z wczoraj! Najlepsza właśnie świeża, z chrupiącą i kruszącą się przyrumienioną skórką. To jest jeden z moich smaków dzieciństwa, podejrzewam, że sama nigdy nie odtworzę go w taki sposób, w jaki go zapamiętałam i dzięki mojej Mamie, co święta sobie przypominam :)

napoleonka
Gdybym miała powiedzieć, za jakie ciasta dam się sprzedać, to byłyby to kolejno: napoleonka, bezy i wuzetka. Jedzone rzadko, praktycznie raz-dwa razy do roku, żeby docenić smak. Napoleonki proszę nie mylić z kremówką! Rzadko można zjeść w kawiarni taką prawdziwie i porządnie zrobioną. Dzięki mojej Mamie - mam ją na święta^^

domowy pasztet
Drugi ze smaków świąt, pochodzący z dzieciństwa. Pieczony dwa razy do roku, idealnie warzywno-mięsny. 

To niejako moje pierwsze święta 'spędzone w blogosferze'. Przy tej okazji chciałam Wam podziękować za to, że do mnie wpadacie:* I życzyć Wam dużo zdrowia na te dni, żeby nie minęły tak prędko jak zwykle, żeby były wypełnione spokojem i żeby każda z Was przeżyła je tak, jak jest jej najwygodniej. Smacznego! :))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...