Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 marca 2013

bezy Kingi Paruzel


Bezy - moja miłość! Nieważne czy sklepowe, czy domowe... Myślałam tak wiele lat, dopóki nie sprobówałam tych z przepisu Kingi, który wykorzystała w finale MasterChef, a możecie go znaleźć TUTAJ. Nie robiłam do nich kiślu, ani nie podawałam dodatków - są one po prostu bajecznie pyszne! Zamiast octu dodałam dwie łyżeczki soku z cytryny, który nadał winny aromat^ 

Co do wczorajszego treningu, to było cudownie♥ Wiem, że krążą o Ewie różne skrajne często opinie, niemniej ja pozostaję pod wrażeniem jej osoby, jej życzliwości i energii. Dała nam solidny wycisk podczas pierwszych ćwiczeń, ale obie z Justyną doszłyśmy do wniosku, że to dobrze. Czułybyśmy niedosyt, gdyby zaserwowała nam lekki trening. Drugia tura z Lefterisem to - w głównej mierze - różne zwariowane bieganie, kicanie, padanie, powstawanie, tuptanie, kucanie i czołganie. Niby nic, a zmęczyło potężnie! Nie żałuję, że poszłam i strasznie się cieszę, że wszystko się udało:-)

Tymczasem życzę Wam wszystkim wiosennej niedzieli - bo fanek wiosny zdecydowanie widzę dużo w naszej blogosferze;) - a ja zmykam na poranną kawę^ :*


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...