niedziela, 3 marca 2013

bezy Kingi Paruzel


Bezy - moja miłość! Nieważne czy sklepowe, czy domowe... Myślałam tak wiele lat, dopóki nie sprobówałam tych z przepisu Kingi, który wykorzystała w finale MasterChef, a możecie go znaleźć TUTAJ. Nie robiłam do nich kiślu, ani nie podawałam dodatków - są one po prostu bajecznie pyszne! Zamiast octu dodałam dwie łyżeczki soku z cytryny, który nadał winny aromat^ 

Co do wczorajszego treningu, to było cudownie♥ Wiem, że krążą o Ewie różne skrajne często opinie, niemniej ja pozostaję pod wrażeniem jej osoby, jej życzliwości i energii. Dała nam solidny wycisk podczas pierwszych ćwiczeń, ale obie z Justyną doszłyśmy do wniosku, że to dobrze. Czułybyśmy niedosyt, gdyby zaserwowała nam lekki trening. Drugia tura z Lefterisem to - w głównej mierze - różne zwariowane bieganie, kicanie, padanie, powstawanie, tuptanie, kucanie i czołganie. Niby nic, a zmęczyło potężnie! Nie żałuję, że poszłam i strasznie się cieszę, że wszystko się udało:-)

Tymczasem życzę Wam wszystkim wiosennej niedzieli - bo fanek wiosny zdecydowanie widzę dużo w naszej blogosferze;) - a ja zmykam na poranną kawę^ :*


31 komentarzy:

  1. O, świetnie Ci wyszły! Bardzo lubię Kingę, odkąd miałam okazje oglądać jej poczynania w Masterchefie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. beza *-* pychotka ! ślicznie ci wyszły ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne Ci wyszły:) ale co do bez to u mnie kończy się na podziwianiu, nie cierpię ich od dziecka i nadal mi to jeszcze nie przeszło:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam, chyba nie ma takiej osoby co by nie lubiła bez ^^
    Mam akurat kilka malutkich w szafce, tylko czekają żeby je porwać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. jakie idealne :) ja jeszcze nigdy ich nie robiłam, zawsze bałam się że spale :D
    podziel się!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę tego spotkania, mam nadzieję, że przybędzie również do Lublina :) Dla mnie ona jest przesympatyczną osobą :)
    A beziki świetnie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z tego co słyszałam, robi objazd po Polsce, więc może i do nas zawita, ale znając życie, ja wtedy będę w Rzeszowie;d

      Usuń
  7. Uwielbiam Kingę i uwielbiam bezy! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne bezy, kocham bezy!
    Dziękuję również za towarzystwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jakoś nie szaleję za bezami, ale o gustach się nie dyskutuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie przepadam za bezami, ale wyglądają naprawdę apetycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Też bardzo lubię bezy, ale tylko te domowe, świeżutkie:) Śliczne są!

    OdpowiedzUsuń
  12. moja przyjaciółka jest nałogową zjadaczką bez. ja je robiłam raz w życiu, ale nie przepadam. chociaż podobno wyszły pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wsyty się przyznać, ale jeszcze nie jadłam bez.... :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają pięknie. Szkoda, że są tak kaloryczne. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna beza około 70 kalorii, więc dramatu nie ma, ale wiadomo - pozwalam sobie na takie pyszności raz na jakiś czas, żeby poczuć TO COŚ:)))

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Tak to z nimi jest, że albo się kocha, albo szczerze nienawidzi;d

      Usuń
  16. Bezy to jedna z moich ulubionych słodkości! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o mniam, ale śliczne ci wyszły! *_*

    OdpowiedzUsuń
  18. Bezy! Dla mnie zawsze były za słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bezy uwielbiam a te sa takie jakie robi się do Pavlowej czyli boskie!!! Najlepsze!!! Trochę gumowe w środku. Mniam!!! Musze wypróbować krem Kingi ale przed wiosna uważam na kalorię więc chyba wybiorę kisiel:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ooo mniam... przepysznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie wiedziałam, że lubie bezy, do momentu gdy jakiś czas temu sama je sobie zrobiłam ;p
    ładne Ci wyszły! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyglądają jak z cukierni! :D taki wycisk jak z Ewą, to mam na moim wf-ie co tydzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. super bezy! wyglądają lepiej niż kupne :D

    OdpowiedzUsuń
  24. moja mama też je robiła i powiem tyle, w życiu nie jadłam bardziej delikatnych bez!:) u nas był też krem, są świetne:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że wpadłeś. Mam nadzieję, że odwiedzisz mnie ponownie:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...