... czyli półtora kilograma brzoskwiń zasypanych kilogramem cukru żelującego na trzy godziny, gotowanych przez około pół godziny na wolnym ogniu. Idealnie żelowa konsystencja, o ile ktoś taką lubi - a ja taką właśnie uwielbiam:)
Otrzymałam wczoraj przesyłkę od firmy Sensilive, jest to suplement diety, zamknięte w fiolce mleczko pszczele i miód.
Ciekawe jak to smakuje... :>
Zapowiada się szalenie pracowity tydzień. Ktoś chce od nas kupić książki, komuś obiecałam wysłać płyty i stare kasety, czas wymierzyć wszystkie ściany i pokoje, odwiedzić sklep ze sprzętem AGD, dobrać coś odpowiedniego, by zaraz później znów skontaktować się z kimś, kto chce kupić książki (mamy dużo książek...). Dostawca Internetu wciąż tworzy milion problemów, tymczasem potrzebuję nawiązać - mam nadzieję owocną - znajomość z kolejnym dostawcą...
Zaraz, zaraz, coś jeszcze... a meble? Kiedy kupimy meble? Aha, to nie dzisiaj... wszystko po kolei.
:)No to fiolkę am!^^ :)
